Co za dzień. Złoty umocnił się gwałtownie o około 1,7%, wobec koszyka walut do 3,2% po mocnej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,8150, podczas gdy euro na 4,4250.

Kupującymi złotego byli dzisiaj praktycznie wszyscy uczestnicy rynku, co krótkoterminowo powinno oznaczać dalsze umocnienie. Wzrost wartości złotego wydaje się mieć charakter czysto spekulacyjny i nie oznacza końca słabości waluty krajowej. Mam takie nieodparte wrażenie, że złoty ma ostatnio naturalną skłonność do osłabiania się, pomimo obecnych bardzo niskich poziomów. Niestety, od dłuższego czasu polski rynek nie cieszy się popularnością wśród inwestorów zagranicznych. Nie widać napływu kapitału portfelowego na rynek obligacji (zmienność waluty przestrasza), a zagraniczni gracze coraz odważniej grają na dalsze osłabienie złotego. Inwestycje bezpośrednie są wciąż bardzo małe, a proces prywatyzacji praktycznie zatrzymał się. Czynniki, które decydowały o sile złotego w przeszłości, straciły obecnie swoją moc.