- Po sesji giełdowej pooddawaliśmy wszystkie pożyczone stoły, krzesła i komputery. Wrócili malarze. Gdyby ktoś następnego dnia przyszedł do sali notowań, mógłby być trochę przerażony. Po sali chodzą jacyś robotnicy, remont w toku, a faceci zwinęli interes, zgarnęli pieniądze i ślad po nich zaginął. Takie właśnie były początki - wspomina pierwszą sesję na GPW, która odbyła się 16 kwietnia 1991 roku, wiceprezes Piotr Szeliga. Notowanych było wtedy zaledwie 5 spółek (Exbud, Kable, Krosno, Próchnik, Tonsil), a łączny obrót wyniósł 1990 zł (2 tys. USD). Przez 9 miesięcy sesje odbywały się tylko raz w tygodniu - we wtorki.