Długi ZUS wobec OFE szacowane są na ok. 10 mld zł. Ministerstwo Gospodarki chce zamienić zobowiązania na obligacje. W środę odbyło się drugie czytanie projektu ustawy regulującej te kwestie. Ze względu na dużą liczbę poprawek głosowanie przesunięto na następne posiedzenie Sejmu, za dwa tygodnie.
Propozycje resortu nie za bardzo podobają się jednak przedstawicielom PTE. - Rozumiem, że rząd nie ma pieniędzy. Jednak oferowane obligacje nie wynagradzają strat z powodu otrzymania instrumentu finansowego zamiast gotówki. Stopa zwrotu powinna być wyższa - uważa Marek Wilhelmi, rzecznik Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. Na inny problem wskazuje Jerzy Lenard, wiceprezes PTE Kredyt Banku. - Cieszymy się, że ta sprawa została w końcu rozwiązana. Mamy jednak wątpliwości, czy ustawa będzie funkcjonowała prawidłowo. Dużo zależy od identyfikacji składek przez ZUS - mówi J. Lenard. Projekt przewiduje, że powinno to nastąpić do 2006 roku. - To dużo czasu. Nie wiadomo, jak będzie wtedy wyglądał rynek. Dlaczego państwo przekazuje nam obligacje, zamiast sprzedać je na rynku i uregulować zobowiązania ZUS? - zastanawia się z kolei Edward Szczytowski, wiceprezes PTE Bankowy. Obawy dotyczą też płynności przekazanych papierów. Nie wiadomo, jakie będą możliwości ich sprzedaży, a tym samym rozpoczęcia innych, bardziej rentownych inwestycji.
Wszyscy zarządzający funduszami są jednak zgodni co do jednego. - Lepsze obligacje w garści niż niezidentyfikowane wierzytelności na papierze. Obligacje nie zastąpią gotówki, ale jest to krok w dobrym kierunku - twierdzą. Jak najszybsze odzyskanie pieniędzy od ZUS leży w interesie PTE, bo zarabiają one na opłacie za zarządzanie naliczanej od wartości aktywów oraz na prowizji od składki.