Reklama

Wierzę w zyski

Z Michałem Skipietrowem, prezesem Mostostalu Export, rozmawia Grzegorz Zybert

Publikacja: 18.07.2003 09:47

Strata netto Mostostalu Export za 2002 r. wyniosła ostatecznie ponad 82 mln zł. Narastająco po czterech kwartałach było to "tylko" 37 mln zł. Skąd tak ogromna różnica?

Wpływ na tę różnicę miały utworzone rezerwy, wynikające z aktualizacji wartości aktywów i inwestycji.

Audytor w opinii do raportu za 2002 r. napisał, że brak nowych kontraktów, problemy ze sprzedażą mieszkań i rosnące koszty obsługi zadłużenia powodują, że Mostostal Export ma problemy z płynnością finansową. Czy sytuacja jest na tyle poważna, że spółka złoży wniosek o otwarcie postępowania układowego?

Nie mamy takiego zamiaru. Spadek inwestycji i robót budowlano-montażowych w kraju miał wpływ na wielkość sprzedaży. Spółka ograniczyła działalność deweloperską do zakończenia dwóch projektów, co miało także wpływ na sprzedaż. I o ile w 2001 r. sprzedaż z realizacji projektów deweloperskich wyniosła 88,8 mln zł, to w 2002 r. kształtowała się na poziomie 32,8 mln zł, tj. o 56 milionów mniej, co stanowi 82% spadku sprzedaży.

W trakcie ubiegłego roku zdecydowaliśmy się na powrót na rynki zagraniczne i sprzedaż eksportowa wzrosła z 5,2 mln zł w 2001 r. do 27,7 mln zł. Eksport w komisie wyniósł dodatkowe 16 mln złotych. Portfel zamówień eksportowych na 2003 rok uległ potrojeniu, z dalszą tendencją wzrostową. Zdecydowanie poprawiła się sprzedaż mieszkań: w I półroczu 2003 r. - wyniosła 147 lokali za 29 mln złotych, wobec 180 w całym ub.r. za 29,5 mln zł. Po 30 czerwca 2003 r. zostało nam do sprzedaży 245 mieszkań za 52,9 mln zł i efekty sprzedaży tych mieszkań będą widoczne. Na płynność finansową wpłynęło jednak wydatkowanie w 2002 roku 32 mln zł na dokończenie projektów.

Reklama
Reklama

Ubiegłoroczna strata w wysokości ponad 82 mln zł ma zostać pokryta w całości z kapitału zapasowego, a nie z przyszłych zysków. Nie wierzy Pan, że Mostostal zacznie przynosić wreszcie zyski?

W zyski wierzę - spółka ma na nie tarczę podatkową w wysokości 56 milionów złotych, a nadwyżka aktywów z tytułu odroczonego podatku wynosi 12,3 mln zł. Natomiast Walnemu Zgromadzeniu Akcjonariuszy proponuje się pokrycie straty w całości z kapitału zapasowego, który wynosi 151,5 mln zł.

Z raportu rocznego wynika, że w 2002 r. obniżyła się rentowność każdego rodzaju działalności budowlanej prowadzonej przez spółkę. Jak Mostostal zamierza temu zaradzić?

Rentowność wszystkich firm budowlanych spada. Rozwiązaniem może być tylko redukcja kosztów i zatrudnienia. Proces ten rozpoczęto w Mostostalu Export we wrześniu ubiegłego roku, a efekty restrukturyzacji to obniżenie kosztów stałych o 1 mln zł miesięcznie w spółce-matce i o 4,5 mln zł miesięcznie w grupie kapitałowej.

A co się dzieje z kontraktem w Moskwie na budowę osiedla mieszkaniowego o wartości kilkuset milionów złotych?

Podpisany kontrakt dotyczy 11 projektów. Rozpoczęcie ich realizacji uzależnione jest jedynie od udzielenia gwarancji płatności.

Reklama
Reklama

Kiedy może do tego dojść?

W każdym czasie, o ile odpowiednie gwarancje przez inwestora zostaną wystawione. W tej sprawie prowadzone są negocjacje z bankami.

Ostatnio jeden z niemieckich akcjonariuszy, w którym miał Pan oparcie, sprzedał część swojego pakietu. Czy to oznacza wycofanie się Bonn und Partner Treuhand z Mostostalu?

Cenimy bardzo naszego akcjonariusza, który zainwestował w Mostostal 12 lat temu. To pytanie powinno być jednak skierowane nie do nas. Jedni kupują, drudzy sprzedają - takie są reguły giełdy.

A jak układa się współpraca ze Zbigniewiem Jakubasem, który posiada kilka procent akcji?

Pan Jakubas poprzez swoje kontakty pomaga spółce, co odbieramy bardzo pozytywnie.

Reklama
Reklama

Czy inwestorzy finansowi zrezygnowali już z walki o większy wpływ na strategię Mostostalu? Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że ich koalicja rozpadła się, a część z nich pozbyło się akcji.

To nie do nas pytanie.

Pomimo trudnej sytuacji spółki, wynagrodzenie zarządu za ubiegły było bardzo przyzwoite i wyniosło 4 mln zł. W branży budowlanej daje to drugie miejsce po Budimeksie, którego kierownictwo liczy zresztą więcej osób.Czy zarobki zarządu nie są więc za wysokie?

Ocena w tej sprawie rzadko jest zgodna, toteż nie oceniamy i nie komentujemy innych.

Słabe wyniki obciążają przede wszystkim zarząd. Czy nie myśli Pan o rezygnacji z funkcji prezesa?

Reklama
Reklama

Zarząd jest skoncentrowany na naprawianiu finansów i odzyskiwaniu przez spółkę rentowności. To jest wola walki, a nie rezygnacja.

Czyli uważa Pan, że w obecnym składzie zarząd jest w stanie dokonać sanacji firmy?

Jestem o tym głęboko przekonany.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama