Reklama

Towarzystwa tracą klientów

Towarzystwa sprzedające polisy na życie straciły, w porównaniu z I kwartałem ub.r., ponad 630 tys. klientów - wynika z danych nadzoru ubezpieczeniowego. Mimo to łączny przypis składki brutto z ubezpieczeń bezpośrednich zwiększył się o 310 mln zł. Jak to możliwe? Okazuje się, że wzrost napędziły lokaty antypodatkowe oraz grupowe ubezpieczenia wypadkowe i chorobowe.

Publikacja: 23.07.2003 09:50

Z danych Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że firmy ubezpieczeniowe poniosły największe "straty osobowe" w segmencie klientów indywidualnych. W porównaniu z I kwartałem ub.r. liczba czynnych polis indywidualnych zmniejszyła się o 630 145 sztuk (liczba polis grupowych spadła zaledwie o 770). Nadal zła sytuacja panuje w ubezpieczeniach na życie z funduszem inwestycyjnym. Według nadzoru, w tym segmencie firmy straciły 823,5 tys. klientów (netto!). To wynik rezygnacji klientów indywidualnych oraz nieodnawiania dużych umów grupowych po wygaśnięciu zwolnień w opłatach ZUS.

Mimo utraty tylu klientów firmom ubezpieczeniowym udało się o 310 mln zł zwiększyć przypis składki brutto. Jak? To proste.

Antypodatkowa składka

Największy nominalny wzrost - o 180,23 mln zł - zanotowano w "klasycznych" ubezpieczeniach na życie. Nie oznacza to jednak, że Polacy zaczęli nagle dbać o bezpieczeństwo finansowe swoich bliskich. Większość tych pieniędzy poszła na lokaty antypodatkowe, na co wskazuje jednorazowy sposób opłacenia składki (przyrost o 179,3 mln zł). Takie produkty mają w swojej ofercie Warta Vita i Polisa Życie, które w I kwartale zanotowały wzrost składki odpowiednio o 167,94 mln zł i 6,47 mln zł (łącznie dawało to 174,4 mln zł). Warta Vita stworzyła taki produkt z Kredyt Bankiem, a Polisa Życie z PKO BP.

Antypodatkowy impuls rozwojowy widać również w grupie ubezpieczeń na życie z funduszem inwestycyjnym, mimo tak dużej liczby rezygnacji klientów. W ich miejsce przyszli ludzie z naprawdę dużymi pieniędzmi. Według danych KNUiFE, przypis składki z indywidualnych polis z funduszem wzrósł o 62,91 mln zł. Z wpłat jednorazowych pochodziło 59,05 mln zł. Należy jednak pamiętać, że w obu przypadkach ubezpieczyciele już niedługo będą musieli zwrócić pieniądze.

Reklama
Reklama

Grupowe pompowanie

Trzecim z grupy najbardziej lukratywnych segmentów rynku okazały się ubezpieczenia wypadkowe i chorobowe, dołączane do grupowych ubezpieczeń na życie. Z danych nadzoru wynika, że w I kwartale podpisano nieco ponad 199 tys. takich nowych umów, dzięki czemu liczba ubezpieczonych pracowników wzrosła o 3,74 mln! Przypis składki brutto wzrósł w tym czasie o 56,4 mln zł. Wygląda na to, że większość tej śmietanki spił PZU Życie, którego składka w I kwartale wzrosła o 69,5 mln zł. Nie musiał przy tym szukać nowych klientów (liczba grupowych umów na życie zwiększyła się o około 11 tys.). Wystarczyło dołączyć dodatkowe ubezpieczenia do polis pracowników, których obsługiwał do tej pory.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama