Ostatni tydzień na zachodnich rynkach należał do niedźwiedzi. Spadki nie były może bardzo silne, ale wyraźnie dominowały w ciągu ostatnich sesji. Po nieudanej próbie przełamania ostatniego lokalnego maksimum z połowy czerwca, S&P 500 pociągnął za sobą pozostałe zachodnie indeksy giełdowe. Na wykresach pojawiły się podwójne szczyty zapowiadające kontynuację tej tendencji. Choć w krótkim terminie, zachodnie rynki stają się coraz silniej wyprzedane, to jednak w średnim horyzoncie inwestycyjnym nadal jest jeszcze sporo miejsca na dalsze spadki.
W połowie ubiegłego tygodnia S&P 500 zakończył krótką falę wzrostową rozpoczętą na początku lipca. Indeks nie zdołał przełamać ostatniego lokalnego maksimum, tworząc na wykresie formację podwójnego szczytu. Pod koniec tygodnia doszło wreszcie do zapowiadanego przełamania dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, w którym S&P 500 poruszał się od początku kwietnia bieżącego roku. Tym samym wygenerowany został średnioterminowy sygnał sprzedaży. Bardzo podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku większości indeksów europejskich. Warto zwrócić uwagę na FT-SE 100, który w obecnej chwili chyba najczytelniej oddaje to, co dzieje się na zachodnich giełdach. Wyraźnie widać tu bowiem pięciofalową strukturę impulsu spadkowego, rozpoczętego w połowie czerwca i trójfalową korektę z pierwszej połowy lipca. Większość zachodnich rynków rozpoczęła właśnie falę trzecią trendu spadkowego lub zakładając optymistyczny scenariusz falę C korekty spadkowej. Wniosek płynie jednak ten sam: kolejne sesje powinny przenieść przełamanie dołków z przełomu czerwca i lipca, a powrotu wzrostów spodziewać się w ciągu najbliższych tygodni.
Zahamowanie średnioterminowej tendencji wzrostowej nie ominęło również rynków środkowoeuropejskich. Abstrahując od mini hossy na naszej rodzimej giełdzie, większość indeksów pozostaje poniżej swoich maksimów z początku czerwca. Można jednak odnieść wrażenie, że na tych rynkach przyszłe spadki mogą być słabsze niż na rynkach zachodnich, a być może w ogóle przerodzą się w ruch horyzontalny.