Spór pomiędzy HDS-WP a resortem skarbu trwa już od przeszło sześciu lat. Konsorcjum startowało w 1995 r. w pierwszym przetargu dotyczącym kupna co najmniej 10% akcji Ruchu. Inwestor chciał objąć 40% akcji dystrybutora, płacąc 40,8 mln USD. Przetarg został jednak unieważniony z powodu zbyt niskiej ceny. HDS-WP złożyło do sądu protest w tej sprawie, domagając się wydania akcji Ruchu. MSP twierdzi natomiast, że nie doszło do zawarcia umowy przedwstępnej i nie chce sprzedać akcji.
Wczorajsza rozprawa miała za zadanie ustalenie rangi dokumentów podpisywanych pomiędzy Hachette i MSP w trakcie prowadzonych w połowie lat dziewięćdziesiątych rozmów. Na tej podstawie sąd chce określić, czy miały one charakter wiążący. - Nie podpisywałem tego protokołu ze świadomością, że to jest zobowiązanie - zapewniał na wczorajszej rozprawie Wiesław Kaczmarek, ówczesny minister skarbu.
Spór pomiędzy HDS-WP a MSP ma jeszcze drugą stronę. Do czasu jego zakończenia nie może zostać zakończona prywatyzacja Ruchu.
PAP