- Gdyby te ustawy weszły w życie, mielibyśmy do czynienia z sytuacją, kiedy gwarancje budżetowe znalazłyby się poza ustawą budżetową - powiedział nam Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa. Jego zdaniem odpowiednie środki na dopłaty zostaną zapisane w projekcie budżetu. - Mogę zapewnić, że wszyscy rolnicy, którzy spełnią wynegocjowane przez Polskę wymagania, dostaną maksymalne możliwe dopłaty bezpośrednie - dodał minister Olejniczak.
Oba dyskutowane wczoraj projekty ustaw gwarantują rolnikom, że krajowe dofinansowanie dopłat bezpośrednich będzie na tyle wysokie, by w latach 2004-2006 osiągnęły maksymalny, możliwy poziom. W 2004 roku ma to być 55%, w 2005 - 60%, a w 2006 65% poziomu dopłat, otrzymywanych dziś przez rolników z krajów członkowskich.
Przypomnijmy, że UE przekaże Polsce w pierwszych trzech latach po akcesji środki, zapewniające naszym rolnikom dopłaty na poziomie 25, 30 i 35%. Czy dostaną oni więcej pieniędzy, zależy już od decyzji naszego rządu, który musi znaleźć pieniądze na uzupełnienie środków unijnych. Będzie mógł wykorzystać w tym celu część funduszy przeznaczonych przez UE na rozwój regionów wiejskich. Jednak by rolnicy dostali maksymalne, wynegocjowane przez Polskę dopłaty, budżet musi być przygotowany na wydatek średnio ok. 2 mld zł rocznie. Łącznie dopłaty bezpośrednie wyniosą w 2006 roku nie więcej niż 513 zł dla producentów roślin i 523 zł dla hodowców, za każdy hektar użytków rolnych, pod warunkiem, że gospodarstwo rolne liczy co najmniej 1 hektar.