Za nami kolejna niezbyt udana sesja w wykonaniu kupujących. Można wręcz powiedzieć, że wczoraj byli prawie nieobecni. Kursy większości dużych firm spadały, ale obroty nie były duże. Widać wyraźnie, że obrót spraw podczas ostatnich sesji na rynkach zagranicznych zmącił bardzo dobry nastrój na warszawskim parkiecie. Coraz śmielej można mówić o zmianie trendu na spadkowy na giełdach w USA. Nie dziwi więc, że popyt spuścił z tonu. Jednocześnie optymistom pozostaje jeszcze cień nadziei na kontynuację zwyżki. S&P500 utrzymał się ponad poziomem 966 pkt, a WIG20 trwa w konsolidacji w obszarze 1330-1390 pkt. Do przełamania 1330 pkt na WIG20 nie wystarczy cofnięcie się kupna, konieczny jest wzrost podaży. O ile więc zamknięcie S&P500 poniżej dołka z końca czerwca (975 pkt) zniechęciło do kupowania akcji, to przełamanie 966 pkt skłoni prawdopodobnie do odchudzenia portfeli.

Spadek S&P500 poniżej 966 pkt przypomni inwestorom o japońskim scenariuszu. Jest on obecny zarówno w świadomości polskich, jak i amerykańskich inwestorów. Opiera się na wydarzeniach z 1996 r. Tokijski Nikkei wybił się wtedy ponad linię szyi wieloletniej formacji głowy z ramionami, negując tą formację zapowiadającą głęboką przecenę. Jednak już po niedługim czasie okazało się, że sukces byków był tymczasowy i indeks ponownie zaczął tracić na wartości. Przez kolejne lata spadł o ponad połowę od poziomu notowanego w 1996 r.

Warto odnotować wyraźną zmianę nastawienia inwestorów na giełdowych parkietach, jaka zaszła w ostatnich dniach. Widać to szczególnie w Ameryce. Dobre wiadomości już nie wystarczają choćby do utrzymania cen na wcześniejszych poziomach. Te złe jeszcze w większej ilości nie pojawiają się, ale inwestorom wystarczą obawy o przyszłość do wyprzedawania akcji. Tego poprzednio nie było. Niechybnie, mamy zapowiedź trwalszego ochłodzenia koniunktury na świecie. Otwarta pozostaje kwestia w jak dużym stopniu wpłynie to na ceny polskich akcji. Najbardziej zagrożone zniżką są największe firmy, bo jedynie w ich przypadku można szybko uwolnić część zainwestowanego kapitału.