Drugi kwartał przyniósł 12--proc. spadek przychodów ze sprzedaży samochodów produkowanych przez BMW do 10,2 mld euro. Powodem był zmniejszony popyt na oferowane od dłuższego czasu modele. W efekcie firma zarobiła netto 568 mln euro, co oznaczało spadek o 9,7% w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej.
W produkcji samochodów zysk przed opodatkowaniem zmniejszył się o 20%, do 768 mln euro, a w jednostce wytwarzającej motocykle spadł o 1,7%, do 58 mln euro. Mocną stroną BMW było natomiast dobre zabezpieczenie przed wahaniami kursu euro do dolara, które sprawiły wiele kłopotów europejskim eksporterom. Miało to szczególne znaczenie, zważywszy że USA są dla niemieckiego producenta najważniejszym rynkiem zbytu.
Pozytywnym zjawiskiem były też mniejsze koszty sprzedaży. Spadły one w drugim kwartale o 13,7%, a więc bardziej niż wpływy. Czynniki te sprawiły, że mimo spadku zysk netto BMW był większy od 523 mln euro spodziewanych przez analityków.
Dyrektor generalny Helmut Panke jest dobrej myśli. Liczy bowiem na wprowadzenie do produkcji jeszcze w tym roku nowych modeli, które będą konkurować z oferowanymi przez DaimlerChrysler autami klasy E. Po przejściowym spadku sprzedaży w pierwszym półroczu BMW spodziewa się zwiększyć ją w całym bieżącym roku. Oczekuje też utrzymania na zeszłorocznym poziomie zysku.