Pierwsza połowa ostatnich sesji mijającego tygodnia na giełdach amerykańskich nie przyniosła większych zmian indeksów, a notowania odbywały się raczej w sennej atmosferze. Wśród spółek uwagę zwracała ponad 6-proc. zwyżka notowań największej na świecie sieci barów szybkiej obsługi - McDonald's, która poinformowała o czwartej z rzędu miesięcznej zwyżce sprzedaży. Dzięki korzystnej rekomendacji wydanej przez analityków UBS zdrożały też o 2% papiery spółki sprzedającej artykuły wyposażenia wnętrz - Home Depot. Do godz. 21.30 naszego czasu indeks Dow Jones wzrósł o 0,48% a Nasdaq Composite stracił 0,52%.

W Europie również brakowało wyraźnej tendencji. O 1,27% wzrósł FT-SE 100, główny indeks giełdy londyńskiej, gdzie liderem wzrostów wśród blue chips był koncern górniczy AngloAmerican (+2,5%). W piątek przedstawił on znacznie lepsze od oczekiwanych wyniki za I półrocze. Rosły też notowania koncernu Shell (2,5%), który podobnie jak inne europejskie spółki z sektora energetycznego otrzymał lepszą rekomendację od analityków Citigroup. Amerykański bank całą branże ocenia teraz na "lepiej niż rynek", wobec wcześniejszej rekomendacji "poniżej rynku". Z tych samych względów jedną z najaktywniejszych spółek na giełdzie paryskiej był tamtejszy potentat branży naftowej - TotalFinaElf (+3,7%). Indeks CAC-40 zyskał w piątek 1,12%. W gorszych nastrojach kończyli natomiast tydzień inwestorzy w Niemczech. Główny indeks giełdy frankfurckiej - DAX wzrósł o 0,01%. Najwięcej traciły akcje największego niezależnego biura maklerskiego - MLP (-3,3%), który jest zagrożony wypadnięciem z indeksu DAX. O 2,6% spadł kurs firmy farmaceutycznej Altana. Kilka dni temu poinformowała ona, że przychody w tym roku będą niższe od zakładanych m.in. ze względu na niekorzystny kurs euro wobec dolara. Wśród spółek, których notowania w piątek rosły znalazła się sieć domów towarowych KarstadtQuelle (+8,6%). Firma zanotowała w II kwartale znacznie mniejszą od oczekiwanej stratę. W stosunku do analogicznego okresu 2002 r. okazał się ona aż o 79% niższa. n