Po emocjonujących sesjach z lipca obecny miesiąc przynosi uspokojenie nastrojów w segmencie papierów dłużnych. Poniedziałek pasował do takiego opisu. Rentowność niewiele się zmieniła w porównaniu z piątkowym popołudniem. Dla papierów dwuletnich (OK0806) wyniosła 4,86%, pięcioletnich (PS0608) 5,33%, a dziesięcioletnich (DS1013) 5,53%.
Wydaje się, że nadal głównym czynnikiem determinującym notowania jest sytuacja na światowych rynkach. W ostatnich dniach nastąpiło tam odreagowanie wcześniejszej przeceny. Jednak w poniedziałek obserwowaliśmy znów pogorszenie nastrojów. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła do 4,375% (z poniżej 4,3% w piątek), dając sygnał, że ruch powrotny do strefy 4,2-4,25% dobiegł końca.
Jeśli rzeczywiście klimat wokół amerykańskich obligacji ponownie będzie się pogarszał, wpłynie to na ceny polskich papierów. Tym bardziej że lipcowa przecena wpłynęła na zmianę postrzegania rynku przez inwestorów. Przewidują oni, że rentowność będzie spadać, ale jej oczekiwany poziom na koniec roku wyraźnie się podniósł. n