- Prokom Investments ma odpowiednie środki i jest w stanie zwrócić pożyczoną kwotę - zapewniał nas wczoraj Dariusz Górka, dyrektor finansowy Prokomu Software. Zastrzegł, że nie należy tego traktować jako wiążącej deklaracji, że zaliczka zostanie zwrócona, a CA IB nie przejmie akcji. - Mamy świadomość, że obecna cena giełdowa daleko odbiega od ceny, która pojawia się w umowie, co czyni całą transakcję mało opłacalną dla Prokomu Investments - dodał. Podobne deklaracje o zwrocie zaliczki przedstawiciele spółki składali także na wczorajszym spotkaniu z analitykami.
Mimo to specjaliści, z którymi rozmawialiśmy, nie są do końca przekonani, że Prokom Investments ureguluje swoje należności. - Po rynku od dłuższego czasu krążą informacje, że na sprzedaż zostanie wystawiony pewien pakiet akcji gdyńskiego integratora. Jeśli nie zrobi tego CA IB, to należy się liczyć, że uczyni to Prokom Investments - stwierdził Andrzej Kasperek, analityk DM Banku Handlowego.
Prokom Investments jest mocno zapożyczony w informatycznej spółce, która finansuje firmę kupując jej bony dłużne. Na koniec 2002 r. zadłużenie PI z tego tytułu wynosiło 283 mln zł.
- Prokom Investements ma spore potrzeby kapitałowe, a swoje zobowiązania reguluje bezgotówkowo - przypomniał Włodzimierz Giller, analityk DB Securities. W ub.r. Prokom Software kupił od spółki kompleks apartamentowy Orłowo, za który zapłacił prawie 40 mln zł. Metr kwadratowy mieszkania w tym budynku wyceniony został na 7,2 tys. zł. Zdaniem analityka, należy się liczyć z tym, że PI nie zwróci zaliczki, a papiery Prokomu Software zmienią właściciela. - Niska cena może spowodować, że szybko trafią one na rynek - stwierdził. Wczoraj za akcje Prokomu płacono 160 zł.
Widmo podaży akcji może na najbliższych sesjach negatywnie wpływać na wycenę integratora. - Myślę, że ewentualne transakcje odbędą się poza parkietem, a sprzedający nie będzie miał problemów ze znalezieniem nabywców - powiedział Waldemar Bojara, doradca inwestycyjny DM BOŚ. Mimo to należy liczyć się z tym, że część inwestorów finansowych zechce wykorzystać okazję do arbitrażu i sprzeda obecnie posiadane akcje na giełdzie, by następnie odkupić je od CA IB bądź Prokomu Investments. - Presja podażowa może zachwiać kursem Prokomu - stwierdził W. Giller.