Na najważniejszych parkietach europejskich przeważał od początku sesji środowej umiarkowany spadek indeksów. Przyczyniła się do tego przede wszystkim wyprzedaż akcji firm motoryzacyjnych. Okazało się bowiem, że czołowi producenci samochodów - Volkswagen i DaimlerChrysler - uzyskali mniejsze wpływy ze sprzedaży na rynku amerykańskim. W odwrocie znalazły się też notowania towarzystwa ubezpieczeniowego Royal & Sun Alliance Insurance Group, które chce powiększyć o 960 mln funtów (1,5 mld USD) kapitał akcyjny.

Jaśniejszym punktem była natomiast branża farmaceutyczna, pozytywnie oceniona przez grupę strategów z Morgan Stanley. Zalecili oni swoim klientom zwiększenie lokat w akcje europejskich wytwórców lekarstw, a także spółek naftowych i firm zajmujących się handlem detalicznym. Pod wpływem tej rekomendacji zdrożały walory GlaxoSmithKline, Novartis oraz irlandzkiej firmy Elan. Powodzeniem cieszyły się też papiery Deutsche Banku, w związku z zamiarem odkupienia 10% własnych akcji, i przedsiębiorstwa użyteczności publicznej Suez, które sprzedaje amerykańską spółkę zależną Ondeo Nalco. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 0,31%, a CAC-40 stracił 0,35%. DAX wzrósł o 0,58%.

Na Wall Street i rynku Nasdaq notowania wahały się w stosunkowo wąskim przedziale ze względu na sprzeczne impulsy, które utrudniały ukształtowanie wyraźniejszej tendencji. Analitycy Thomson Financial oczekują w obecnym kwartale 15--proc. wzrostu zysków spółek z indeksu S&P 500, a w następnym o 22%. Jednak inni eksperci twierdzą, że spodziewana poprawa wyników została już uwzględniona w notowaniach. Ujemnie na nastroje wpłynął wzrost liczby nowych bezrobotnych w USA, a także pesymistyczna prognoza dotycząca zysków giganta przemysłu farmaceutycznego Pfizer. Natomiast z zadowoleniem przyjęto perspektywę zwiększenia sprzedaży przez największego dostawcę urządzeń do sieci komputerowych - Cisco Systems. Przychylnej rekomendacji udzielili mu analitycy UBS i Goldman Sachs. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones wzrósł o 0,16%, a Nasdaq o 0,77%.