Reklama

Bitwa o Holandię

Spółka Deutsche Boerse, właściciel giełdy frankfurckiej, zapowiedziała wczoraj, że zwiększy liczbę holenderskich spółek, którymi handluje się w elektronicznym systemie Xetra. W ten sposób Niemcy chcą odebrać część obrotów europejskiemu sojuszowi giełdowemu - Euronext, w skład którego wchodzi m.in. giełda amsterdamska.

Publikacja: 10.09.2003 09:59

Od 17 listopada za pośrednictwem elektronicznego systemu rozliczania transakcji Xetra będzie możliwy handel walorami aż 25 holenderskich spółek - zapowiedzieli podczas wczorajszej konferencji prasowej w Amsterdamie przedstawiciele Deutsche Boerse. Do tej pory inwestorzy korzystający z Xetry mieli możliwość obracania w notowaniach ciągłych akcjami tylko ośmiu spółek z Holandii. Natomiast w systemie aukcyjnym we Frankfurcie można już obracać walorami 58 firm z tego kraju.

Alternatywa dla

holenderskich inwestorów

- Postanowiliśmy po prostu zaoferować holenderskim uczestnikom rynku alternatywę. Będą mieli wybór, z usług której z giełd korzystać. Xetra może im zaoferować szeroki dostęp do akcji także zagranicznych - powiedział Rainer Riess, dyrektor Deutsche Boerse ds. rozwoju produktów. Podobne plany podboju Holandii jak Niemcy, ogłosiła wstępnie też londyńska giełda. Brytyjczycy szczegóły swojego projektu ekspansji w kraju Tulipanów mają zamiar ogłosić jednak dopiero za kilka tygodni.

Euronext się nie boi

Reklama
Reklama

Tymczasem Euronext nie obawia się konkurencji. - Ogólnie na rynkach panuje hossa, rosną obroty i coraz więcej nowych inwestorów pojawia się na giełdzie. Nic dziwnego, że Niemcy postanowili wykorzystać tę okazję. Ale my czujemy się pewnie w Holandii - powiedział PARKIETOWI Robert Bakker z biura prasowego Euronext Amsterdam. Podkreślił, że w okresie od początku roku do końca czerwca obroty na tym rynku wzrosły aż o 28%, co świadczy o tym, że inwestorzy mają zaufanie do tej giełdy. - Oczywiście nie możemy stać z założonymi rękami i patrzeć na kolejne zabiegi konkurentów. Np. już od początku przyszłego roku cały sojusz Euronext zamierza średnio o 11,5% obniżyć opłaty od dokonywania transakcji - podkreślił R. Bakker.

Walka o prymat w Europie

Euronext, Deutsche Boerse i London Stock Exchange to trzy największe europejskie giełdy, które konkurują z sobą o miano lidera na integrującym swoje rynki kapitałowe Starym Kontynencie. Zarówno Brytyjczycy, jak i Niemcy nie przypadkowo chcą podbić właśnie rynek holenderski. Tamtejsi brokerzy i inwestorzy w ostatnich latach często skarżyli się na Euronext głównie z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest zawodność systemu na giełdzie w Amsterdamie, która w ub.r. z przyczyn technicznych zawieszała sesję ok. 20 razy i ok. 10 razy opóźniała rozpoczęcie notowań. Drugim są wciąż zbyt wysokie opłaty. - Szukamy alternatywy dla Euronextu i nie ukrywamy, że jeśli taka się znajdzie, wówczas będziemy dążyć do tego, żeby obrót holenderskimi akcjami przenieść na nowy rynek - mówił wiosną gazecie "Algemeen Dagblad" Jaap Arkesteijn, szef holenderskiego związku maklerów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama