Reklama

OPCJE DEBIUTUJĄ NA GPW

Dobra znajomość kontraktów terminowych nie wystarczy inwestorom do wprawnego posługiwania się opcjami. Wprawdzie doświadczenie w handlu futuresami przyda się w przypadku nowych instrumentów, gdyż także tutaj inwestorzy będą dysponować dużą dźwignią finansową, ale już sama konstrukcja opcji w znacznym stopniu różni się od najpopularniejszych na GPW instrumentów pochodnych. To wymaga przybliżenia istoty opcji oraz wyjaśnienia podstawowych pojęć.

Publikacja: 20.09.2003 10:05

Definicja mówi, że opcja to umowa zawarta między nabywcą a wystawcą, dająca nabywcy prawo, ale nie obowiązek, do kupna (w przypadku opcji kupna) lub do sprzedaży (w przypadku opcji sprzedaży) określonych aktywów, w określonym momencie w przyszłości, po z góry określonej cenie.

Różne prawa i obowiązki

Podstawową różnicą między znanymi już kontraktami terminowymi, a debiutującymi opcjami są inne prawa i obowiązki, jakie inwestorzy nabywają w momencie zawierania transakcji. W przypadku futuresów kupujący (otwierający długą pozycję) i sprzedający (otwierający krótką pozycję) zawierają umowę, w której zobowiązują się odpowiednio do kupna/sprzedaży określonych aktywów, w określonym czasie w przyszłości, po określonej cenie. To, oraz fakt, że przy zawieraniu transakcji należy zapłacić tylko prowizję i że obaj inwestorzy w takim samym stopniu mają szanse na praktycznie nieograniczone zyski oraz narażeni są na niemalże nieograniczone straty, czyni kontrakty terminowe instrumentami symetrycznymi.

Opcje natomiast są instrumentami o asymetrycznej relacji między stronami transakcji. Oznacza to, że ich nabywca (posiadacz pozycji długiej) zyskuje prawo do wykonania opcji, ale nie musi z niego skorzystać. Z drugiej strony, wystawca opcji (posiadacz pozycji krótkiej) przyjmuje na siebie obowiązek spełnienia świadczenia wynikającego z typu opcji. Fakt, że posiadacz długiej pozycji nie musi wykonać opcji (np. w przypadku niekorzystnych warunków rynkowych), powoduje, że ryzyko straty pieniędzy jest tu - w przeciwieństwie do kontraktów terminowych - ograniczone. Zyski natomiast są nieograniczone. Niewątpliwie dla spekulantów jest to lepsze rozwiązanie niż w przypadku futuresów, ale ponieważ nie ma nic za darmo, nabywcy opcji muszą wystawcom zapłacić za takie prawo. To wynagrodzenie nazywane jest premią i powiększone o prowizje maklerskie oznacza maksymalną stratę, jaką może ponieść nabywca opcji.

Dwie ceny

Reklama
Reklama

Z opcjami nieodzownie związane są dwa pojęcia, które powinien zrozumieć każdy inwestor, zamierzający handlować tymi instrumentami. Pierwsze to premia, czyli inaczej cena opcji, jaką nabywca musi zapłacić wystawcy opcji. Premia wprost wynika z kursu opcji na giełdzie. W Warszawie w obrocie znajdą się opcje na WIG20, które będą notowane w punktach. Kurs wyrażony w punktach przemnożony przez mnożnik (10 zł) da kwotę (premię), jaką trzeba będzie zapłacić za otwarcie długiej pozycji.

Wysokość premii zależy między innymi od zmienności i aktualnej ceny instrumentu bazowego, ceny wykonania oraz czasu pozostałego do dnia wykonania. Istotna jest też wolna od ryzyka stopa procentowa oraz oczekiwana w okresie ważności opcji dywidenda.

Oprócz premii ważna jest też cena wykonania (strike price, exercise price). Jest to z góry ustalona cena akcji lub poziom indeksu, po jakiej w przyszłości będziemy mogli kupić lub sprzedać (w zależności od typu opcji) ustaloną liczbę instrumentu bazowego (np. akcji, indeksów). Cena wykonania nie podlega negocjacjom. W obrocie znajduje się zazwyczaj kilka serii opcji call i put z różnymi cenami wykonania, ustalonymi przez giełdę. Cena wykonania wyznacza poziom opłacalności wykonania opcji. Posiadacz opcji kupna zdecyduje się ją wykonać, gdy rynkowa cena instrumentu bazowego będzie wyższa, a opcji sprzedaży - gdy będzie niższa od ceny wykonania. Oczywiście, odbędzie się to pod warunkiem, że wykonaniu nie będą towarzyszyły żadne koszty. W rzeczywistości należy jeszcze uwzględnić prowizję, jaką pobierze od nas makler.Ograniczony czas

ważności opcji

Podobnie jak kontrakt terminowy, opcja ma ograniczoną żywotność. Dokładny czas trwania i dzień wygaśnięcia podany jest w przygotowanym przez giełdę standardzie. Zazwyczaj dana seria opcji znajduje się w obrocie kilka miesięcy. W tym czasie bez względu na typ opcji (europejska, amerykańska) można ją sprzedać na giełdzie. Wystawca może się pozbyć zobowiązania, składając zlecenie kupna. Typ opcji staje się istotny, jeżeli posiadacz chce ją zgłosić do wykonania. Opcje, które pojawią się na GPW, będą typu europejskiego, co oznacza, że ich wykonanie możliwe jest tylko w dniu wygaśnięcia. Oprócz nich istnieją także opcje typu amerykańskiego. Tutaj wystawcę można wezwać do wykonania w dowolnym dniu do terminu wygaśnięcia.

Cztery grupy inwestorów

Reklama
Reklama

Opcje, podobnie jak kontrakty terminowe, powstały z myślą o zabezpieczaniu przed ryzykiem rynkowym. Szybko jednak segmentem tym zainteresowali się spekulanci, którzy przy ograniczonym ryzyku i dużym lewarze mogli obstawiać kierunek zmian cen. Ich obecność na giełdach okazała się bardzo przydatna, gdyż w dużej mierze to właśnie oni zapewniają na nich płynność i przejmują na siebie ryzyko, którego pozbyć się chcą zabezpieczający. Wszędzie tam, gdzie pojawia się nieefektywność rynku, czyli rozbieżność cen podobnych lub tych samych instrumentów finansowych, pojawiają się, oczywiście, arbitrażyści. Dodatkowo na giełdach opcji duże znaczenie mają animatorzy (market makers), czyli uczestnicy handlu, których zadaniem jest składanie zleceń w celu podtrzymania płynności obrotu. Działają oni na podstawie umowy z giełdą i zazwyczaj są uprzywilejowani, jeżeli chodzi o opłaty transakcyjne. Udział animatorów w obrotach na niektórych rynkach opcji przekracza 50%.

Wystawca opcji

Wystawianie opcji kupna i sprzedaży jest zajęciem dla doświadczonych inwestorów. Tutaj sprzedawca wprawdzie otrzymuje premię od nabywcy opcji już w momencie zawarcia transakcji, ale należy zwrócić uwagę na fakt, że wysokość premii oznacza maksymalny zysk wystawcy. Straty w tym wypadku mogą być nieograniczone. Z tego powodu, podobnie jak jest to na rynku kontraktów terminowych, wystawca opcji musi wnieść depozyt zabezpieczający. Takiego obowiązku nie ma nabywca.

Opcja kupna (call) - przykład

? Opcja europejska kupna na indeks WIG20

? Mnożnik - 10 zł

Reklama
Reklama

? Kurs wykonania - 1500 pkt (cena wykonania - 15 000 zł)

? Poziom indeksu WIG20 - 1510 pkt

? Kurs opcji - 18 pkt (cena opcji - 180 zł)

Inwestor oczekuje kontynuacji trendu wzrostowego. Decyduje się nabyć opcję call (prawo do kupna indeksu po kursie 1500), która wygasa za trzy miesiące. Płaci za nią 180 zł. Decyduje się ją przytrzymać do dnia wygaśnięcia. Zawsze jednak może sprzedać ją na giełdzie po obowiązującym kursie.

Scenariusz I (opcja zostanie wykonana)

Reklama
Reklama

Po trzech miesiącach kurs indeksu WIG20 wynosi 1700 pkt (wzrósł o 190 pkt od dnia zakupu opcji). Na takim samym poziomie ustalany jest kurs rozliczeniowy dla opcji. Ponieważ jest on wyższy od kursu wykonania opcji kupna, dochodzi do automatycznego wykonania. Kwota rozliczenia, jaką otrzyma posiadacz długiej pozycji, wynosi 2000 zł [(1700 pkt - 1500 pkt) x 10 zł]. Zysk inwestora wynosi 1820 zł (2000 zł - 180 zł). Oczywiście, należy go jeszcze pomniejszyć o prowizje, jakie makler pobierze od nas przy kupnie i wykonaniu opcji.

Scenariusz II (opcja nie zostanie wykonana)

Po trzech miesiącach kurs indeksu WIG20 spadł do 1400 pkt (o 110 pkt od dnia zakupu opcji). Na takim samym poziomie ustalany jest kurs rozliczeniowy dla opcji kupna. Ponieważ jest on niższy od ceny wykonania opcji call, wykonanie nie nastąpi. Posiadacz długiej pozycji stracił 180 zł, które początkowo zapłacił za opcję. Oczywiście, stratę należy powiększyć o prowizje, jakie makler pobierze od nas przy kupnie i wykonaniu opcji. Należy jednak zauważyć, że kurs spadł o 110 pkt od dnia nabycia opcji, co teoretycznie daje 1100 zł straty, ale - jaile początkowo za nią zapłacił.

Scenariusz III (inwestor zrezygnuje z wykonania opcji)

Po trzech miesiącach kurs indeksu WIG20 spadł do 1501 pkt (o 9 pkt od dnia zakupu opcji). Na takim samym poziomie ustalany jest kurs rozliczeniowy dla opcji. Jest on wyższy od ceny wykonania, więc może dojść do automatycznego wykonania opcji. Jeżeli tak się stanie, to inwestor otrzyma zaledwie 10 zł [(1501 pkt - 1500 pkt) x 10 zł]. Zakładając, że biuro maklerskie pobiera 20 zł prowizji za wykonanie opcji, to w takiej sytuacji wykonanie staje się nieopłacalne (prowizja jest większa od kwoty rozliczenia). Inwestor rezygnuje z wykonania opcji (zgłasza to w biurze). Traci 180 zł, które początkowo zapłacił za opcję. Jeżeli wykonałby opcję, to strata zwiększyłaby się do 190 zł.

Reklama
Reklama

Opcja sprzedaży (put) - przykład

? Opcja europejska sprzedaży na indeks WIG20

? Mnożnik - 10 zł

? Kurs wykonania - 1500 pkt (cena wykonania - 15 000 zł)

? Poziom indeksu WIG20 - 1510 pkt

Reklama
Reklama

? Kurs opcji - 13 pkt (cena opcji - 130 zł)

Inwestor oczekuje spadków w perspektywie 3 miesięcy. Decyduje się nabyć opcję put (prawo do sprzedaży indeksu po kursie 1500), która wygasa za trzy miesiące. Płaci za nią 130 zł. Decyduje się ją przytrzymać do dnia wygaśnięcia. Zawsze jednak może sprzedać ją na giełdzie po obowiązującym kursie.

Scenariusz I (opcja nie zostanie wykonana)

Po trzech miesiącach kurs indeksu WIG20 wynosi 1700 pkt (wzrósł o 190 pkt od dnia zakupu opcji). Na takim samym poziomie ustalany jest kurs rozliczeniowy dla opcji. Ponieważ jest on wyższy od kursu wykonania opcji sprzedaży, to nie dojdzie do jej wykonania (nie opłaca się "sprzedać indeksu" wystawcy opcji po kursie 1500 pkt, gdyż na giełdzie można to zrobić po 1700 pkt). Inwestor stracił początkowe 130 zł plus prowizje.

Scenariusz II (opcja zostanie wykonana)

Po trzech miesiącach kurs indeksu WIG20 spadł do 1400 pkt (o 110 pkt od dnia zakupu opcji). Na takim samym poziomie ustalany jest kurs rozliczeniowy dla opcji. Ponieważ jest on niższy od ceny wykonania opcji sprzedaży, to wykonanie nastąpi. Posiadacz długiej pozycji otrzyma 1000 zł [(1500 pkt - 1400 pkt) x 10 zł]. Jego zysk wyniósł 870 zł (1000 zł - 130 zł).

Scenariusz III (inwestor zrezygnuje z wykonania opcji)

Podobnie jak w opcji kupna, inwestor może zrezygnować z wykonania opcji, jeżeli kwota rozliczenia będzie mniejsza od prowizji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama