Po piątkowej sesji na wykresie WIG20 pojawiła się świeca z długim dolnym knotem. Stanowi ona potwierdzenie lokalnego dołka w okolicach 1530 pkt. To minimum jest prawym ramieniem odwróconej formacji głowy z ramionami. Dołek z 9 września stanowił jej lewe ramię, a dołek z ostatniego poniedziałku to głowa. Linia szyi znajduje się w okolicach 1580 pkt. Jej przełamanie zapowiadałoby wzrost porównywalny z odległością pomiędzy linią szyi, a dołkiem głowy. Daje to poziom około 1700 pkt. Niestety, wiarygodność formacji obniża jej znaczne nachylenie.
Inne sygnały nie są już tak optymistyczne. Od kilku sesji mamy do czynienia z trendem wzrostowym, ale wiele przemawia za tym, że jest to tylko korekta w spadku. Pierwszy argument, to kształt trendu przypominający typową dla korekt formację flagi. Chodzi przede wszystkim o mały kąt nachylenia trendu oznaczający jego słabość oraz o dużą amplitudę wahań świadczącą o niezdecydowaniu i chwiejności nastrojów. Dolne ograniczenie flagi dość dokładnie pokrywa się z linią trendu wzrostowego, biegnącą przez dołki z początku lipca i 7 sierpnia. Linia ta kiedyś była częścią hiperboli zwyżkującej przełamanej na początku września. Obecnie razem z ostatnim dołkiem i wtorkową białą świecą stanowi najbliższe wsparcie. Jej przełamanie oznaczałoby koniec korekty i kontynuację spadków. Za korekcyjnym charakterem wzrostów z ostatnich dni przemawia także brak pozytywnych dywergencji na RSI i MACD pod koniec niedawnej fali spadkowej. I wreszcie teoria Elliotta. Spadek poprzedzający flagę składał się z pięciu fal - trzech spadkowych przedzielonych wzrostami z 8 i 11 września. Wynika z tego, że jest to tylko pierwsza część korekty (fala "A"). Po niej powinien nastąpić korekcyjny wzrost (właśnie trwa), a później kolejna fala spadkowa.
Opisane tu sprzeczne sygnały można pogodzić ze sobą. W najbliższej przyszłości WIG20 powinien rosnąć, tak aby korekcyjna wzrostowa fala "B" stała się klasyczną trójką. Mogłoby to doprowadzić do wybicia z odwróconej formacji RGR i przynajmniej częściowo zrealizować wynikający z niej wzrost. Później powinna przyjść fala "C" sprowadzająca indeks poniżej ostatniego dołka.