Silny spadek wartości kontraktów na indeks WIG20 został wyhamowany na wysokości średniej kroczącej z 45 sesji. Biorąc pod uwagę, że wcześniej przez długi czas wsparcie stanowiła średnia 15-dniowa, można się było tego spodziewać.

Zasada wymienności wsparć i oporów zadziałała właśnie w przypadku SK ? 15, która już dwa razy w ciągu ostatnich kilku dni zatrzymała śródsesyjną zwyżkę. Wątpię, by notowania na dłuższą metę dalej przebiegały w wąskim zakresie punktowym pomiędzy średnimi, ale faktem jest, że inwestorzy wciąż w pamięci mają silne wzrosty sprzed kilku tygodni, jak również liczą na to, że przynajmniej na jakiś czas negatywne informacje makroekonomiczne zostały przez rynek ?przetrawione?. Dodatnia baza wydaje się potwierdzać tezę o choćby chwilowym wyprzedaniu i daje nadzieję na lekkie odbicie. Kluczowe znaczenie ma, dziś ponownie naruszone, wsparcie na poziomie 1500 pkt (zniesienie Fibonacciego i wspomniana już wyżej SK-45). Jego pokonanie spowoduje zniżkę o kolejne (co najmniej) 70 pkt.

Szkoda, że tak świetny przez klika miesięcy wygląd wskaźników technicznych uległ tak znaczącemu pogorszeniu. Chodzi przede wszystkim o stabilne i systematyczne trendy wzrostowe przełamane w ostatnim czasie. W tej chwili problemem stają się już nie opory, lecz na przykład to, czy MACD spadnie poniżej poziomu równowagi (pewnie nie, bo ładnie wyhamował spadek ? pytanie tylko, czy to jego dobre zachowanie znamionuje siłę rynku i zapowiada powrót do wyraźnej zwyżki-).

Czwartkowa dość duża biała świeca, przy stabilnym jak na ostatnie dni obrocie, niczego nie oznacza ? jest raczej wyrazem nadziei na kontynuację wzrostu. Z uwagi na znaczne rozchwianie rynku obserwowałbym wydarzenia z boku.