Reklama

Air France oferuje 784 mln euro za KLM

Air France zaoferował 784 mln euro w akcjach za KLM Royal Dutch Airlines. W wyniku połączenia powstanie największa firma lotnicza w Europie. Będzie kontrolować dwa z czterech najważniejszych portów lotniczych na kontynencie. Dzięki fuzji powietrzni przewoźnicy planują znacznie zredukować koszty.

Publikacja: 01.10.2003 09:46

Air France, drugie pod względem wielkości linie lotnicze Europy, zaoferowały 11 swoich akcji i 10 warrantów za każde 10 walorów KLM, czwartych linii na naszym kontynencie. Po przeliczeniu daje to 16,74 euro za jedną akcję holenderskiego przedsiębiorstwa, czyli 44% więcej niż wynosiło poniedziałkowe zamknięcie kursu. Tak znaczna różnica w wycenie sprawiła, że wczoraj na początku notowań w Amsterdamie, kiedy znana już była oferta Francuzów, papiery KLM zwyżkowały o ponad 20%, do 14,42 euro za sztukę. Początek sesji w Paryżu przyniósł 7,5--proc. przecenę walorów Air France. Potem odrobiły one połowę strat i handlowano nimi po 13,25 euro.

Holding będzie kontrolował spółki

Na mocy porozumienia zostanie utworzony holding, który będzie kontrolował obie firmy. 44% walorów tego nowego podmiotu obejmie francuski rząd, aktualnie większościowy udziałowiec Air France, 37% przypadnie pozostałym akcjonariuszom francuskiego przewoźnika. 19% papierów holdingu otrzymają właściciele akcji KLM. Nowa firma przyjmie nazwę Air France KLM. Spółki pozostawią swe siedziby tam, gdzie dotychczas, pozostaną przy swoich markach i będą obsługiwać mniej więcej te same trasy, jak obecnie. Przewoźnicy liczą, że współpraca pozwoli na oszczędności od 2005 r. w kwocie 650 mln rocznie.

- To jest pierwsza na takich warunkach konsolidacja wśród europejskich przedsiębiorstw lotniczych - powiedział Bloombergowi Dominic Edridge, analityk z londyńskiego oddziału Commerzbanku. - Ta dwójka dzięki porozumieniu będzie kontrolować dwa ważne lotniska, osiągnie korzyści dzięki tzw. efektowi skali, zredukuje koszty i będzie mogła nawzajem użyczać sobie zasoby. Połączenie da nowej firmie kontrolę nad dwoma z czterech największych portów lotniczych na Starym Kontynencie - paryskim Charles de Gaulle i amsterdamskim Schiphol. Dwa pozostałe, czyli londyńskie Heathrow i port we Frankfurcie, są bazą odpowiednio dla British Airways, obecnie największego przewoźnika w Europie, i Lufthansy.

Nie powinno być sprzeciwów

Reklama
Reklama

Fuzja Air France i KLM musi uzyskać akceptację władz. W jednym z wcześniejszych wywiadów Amelia Torres, rzecznik prasowy antymonopolowej jednostki w Komisji Europejskiej, powiedziała, że urzędnicy muszą sprawdzić, czy partnerstwo nie oznacza zmiany kontroli nad firmami. Jak uważa Geert Goeteyn, prawnik z jednej z brukselskich kancelarii, ze strony Komisji nie powinno być sprzeciwu. Raczej nie będą też protestować Amerykanie, zarówno bowiem Holandia, jak i Francja mają podpisane umowy z USA o udostępnianiu sobie nawzajem przestrzeni powietrznej.

Niektórzy analitycy pozostają sceptyczni co do powodzenia firmy Air France KLM. - Mam wątpliwości, czy ta fuzja się powiedzie. Większość połączeń kończy się niepowodzeniem, a w przemyśle lotniczym nie słyszałem jeszcze o umowie takiej jak ta - mówi Gert-Jan Geels, menedżer w amterdamskim Eureffect. W zarządzanym przez niego portfelu są akcje KLM, ale Geels planuje ich rychłą sprzedaż. n

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama