Drugi dzień z rzędu inwestorzy chętnie nabywali obligacje pięcio i dziesięcioletnie. Ich rentowność wczoraj spadła o ponad 9 pkt bazowych i po południu wyniosła odpowiednio 5,593 i 5,933% wobec 5,698 i 6,041% we wtorek. Niechętnie patrzono na dwulatki, których dochodowość podniosła się i przekroczyła 5,2%. Powodów takiej sytuacji można upatrywać w trwającej od miesiąca poprawie nastrojów wokół papierów z długiego końca krzywej na świecie.

Presję na ceny z krótkiego końca wywierają zapowiedzi znacznej podaży w październiku ze strony Ministerstwa Finansów. Swoje zrobiła wczorajsza aukcja, na której papiery dwuletnie można było kupić z rentownością 5,246%. Klimat wokół papierów skarbowych ocieplił się też dzięki umocnieniu złotego względem euro.

Widać, że rynek już oswoił się z zagrożeniami wynikającymi z sytuacji w finansach publicznych. Jednak ceny papierów dłużnych będą zapewne dalej bardzo wrażliwie na notowania złotego względem euro. W przypadku ustabilizowania się notowań złotego ostatni wzrost rentowności może przyciągnąć na rynek więcej kapitału. n