W zeszłym miesiącu tradycyjnie najlepiej sprzedawały się obligacje dwuletnie. Inwestorzy wydali na ich zakup 355 mln zł, wobec ponad 432 mln zł w sierpniu. Pogorszyły się też wyniki sprzedaży pozostałych papierów oferowanych osobom fizycznym: nabywców znalazły czterolatki o wartości 10,5 mln zł (w sierpniu 27 mln zł) oraz trzylatki za kwotę ponad 88 mln zł (130 mln zł w sierpniu). W zeszłym miesiącu resort rozpoczął nową emisję obligacji pięcioletnich. Nie cieszyła się ona jednak szczególnym zainteresowaniem inwestorów: sprzedaż wyniosła tylko nieco ponad 11 mln zł.
- Papiery o dłuższym terminie do wykupu obarczone są większym ryzykiem. Nie wszyscy inwestorzy chcą je podejmować - twierdzi Arkadiusz Kamiński, dyrektor Departamentu Długu Publicznego w MF. Dodaje, że biorąc pod uwagę trudną sytuację na rynku obligacji, wrześniowe wyniki sprzedaży papierów detalicznych są "satysfakcjonujące".
Ministerstwu bardzo zależało na dobrych rezultatach. Chciało w ten sposób potwierdzić słuszność swojej decyzji o zmianie agenta emisji. Do sierpnia sprzedażą obligacji zajmował się CDM Pekao i współpracujące z nim biura maklerskie.
W październiku w oddziałach PKO BP można kupić obligacje dwuletnie oprocentowane na poziomie 4,75%. Zysk z inwestycji po dwóch latach wynosi 9,73 zł (minus podatek). Czterolatki oferowane są z kuponem 5% w pierwszym roku oraz odsetkami na poziomie wskaźnika inflacji powiększonego o 3 pkt proc. w kolejnych latach. Październik jest też trzecim, ostatnim miesiącem obecnej emisji trzylatek (są sprzedawane po cenie 97,5 zł, a kupon wynosi w pierwszym, półrocznym okresie 4,64%) oraz drugim miesiącem emisji pięciolatek (cena 96 zł, oprocentowanie stałe 4,5%).