Reklama

Airbus wyprzedza Boeinga

Europejski potentat przemysłu lotniczego Airbus wyprzedzi w bieżącym roku pod względem wielkości produkcji amerykańskiego Boeinga. Ponieważ jest bardziej zaawansowany w przygotowywaniu nowych, atrakcyjnych dla przewoźników modeli, przewagę tę ma szanse utrzymać również w następnych latach.

Publikacja: 07.10.2003 09:59

W ostatnich latach nasiliła się konkurencja między dwoma największymi producentami samolotów dla lotnictwa cywilnego - amerykańskim Boeingiem i europejskim Airbusem. Wszystko wskazuje na to, że bieżącym roku po raz pierwszy rywalizację tę wygra Airbus. Oczekuje się, że dostarczy on 315 maszyn, wobec 280 wyprodukowanych przez Boeinga.

Dostawy i zamówienia

Również pod względem otrzymanych zamówień europejski gigant wysunął się na pierwsze miejsce. Obecnie realizuje on kontrakty na 238 samolotów, podczas gdy Boeing otrzymał zlecenia na 157 maszyn. W przyszłym roku Airbus zamierza zbudować 304 samoloty, wobec 300 planowanych przez Boeinga.

Specjaliści uważają, że amerykańskiemu producentowi trudno będzie odzyskać utraconą przewagę. Ich zdaniem, jego samoloty ustępują bowiem pod względem nowoczesności maszynom europejskiego rywala. Od 1990 r. Boeing nie wprowadził do produkcji żadnego nowego modelu, a z kilku proponowanych maszyn musiano zrezygnować ze względu na brak popytu.

Odmienne koncepcje

Reklama
Reklama

Boeing chce wzmocnić swą pozycję na rynku dzięki dwusilnikowemu samolotowi 7E7 Dreamliner o pojemności przekraczającej 200 osób. Decyzja w sprawie wprowadzenia go do produkcji ma zapaść przed końcem roku, a dostaw można spodziewać się dopiero za pięć lat. Koszt projektu ocenia się na 6-8 mld USD, z czego 40-50% mieliby pokryć poddostawcy.

Dreamliner to samolot średniej wielkości, zużywający 15-20% mniej paliwa niż inne modele tej klasy. Przedstawiciele Airbusa twierdzą, że nie będzie on lepszy od jego maszyn typu A330-200, chociaż - według ekspertów - przyczyni się trochę do zaostrzenia konkurencji.

Airbus był ostatnio bardziej aktywny, wprowadzając w minionych dwóch latach do produkcji dwa nowe modele. Szczególne zainteresowanie budzi A380 o 555 miejscach, którego dostawy zapowiedziano na 2006 r. Koszt projektu sięga 12 mld USD. Jedenastu przewoźników zamówiło już 129 maszyn tego typu.

Wyraźne różnice w profilu produkcyjnym wynikają z odmiennego spojrzenia na przyszłe potrzeby towarzystw lotniczych. Kierownictwo Boeinga liczy na zwiększone zainteresowanie samolotami średniej wielkości, którymi pasażerowie będą chcieli dolecieć bezpośrednio do mniejszych lotnisk. Natomiast Airbus widzi przyszłość w dużych maszynach.

Poprawa koniunktury

dopiero za kilka lat

Reklama
Reklama

Pomimo największego w historii załamania koniunktury w przemyśle lotniczym działalność obu rywali jest wciąż rentowna. Airbus zarobił w 2002 r. przed opodatkowaniem 1,36 mld euro, o 18% mniej niż rok wcześniej. Produkcja cywilna Boeinga przyniosła w tym czasie ponad 8-proc. wzrost zysku operacyjnego do 2,85 mld USD, po części dzięki redukcji zatrudnienia.

Dyrektorzy Airbusa i Boeinga liczą na wzrost popytu w 2005 r. Natomiast największy producent silników odrzutowych - General Motors - spodziewa się poprawy dopiero na przełomie lat 2006 i 2007.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama