Przed niespełna tygodniem kierownictwo jednostki samochodowej Fiata, która stanowi trzon koncernu, powierzono doświadczonemu menedżerowi branży motoryzacyjnej Herbertowi Demelowi.
Jest on pierwszym cudzoziemcem, który został dyrektorem generalnym zakładów samochodowych Fiata. Ten 49-letni Austriak, z wykształcenia inżynier mechanik, zwrócił na siebie uwagę w połowie lat 90., gdy wydobył ze strat producenta luksusowych aut Audi, wchodzącego w skład koncernu Volkswagen. Gdy w 1994 r. powierzono mu kierownictwo tej jednostki, sięgały one 46 mln USD. W cztery lata później, gdy odchodził ze stanowiska, zysk netto Audi sięgał 188 mln USD.
Dzięki wprowadzeniu nowych modeli i sprawnemu zarządzaniu wpływy ze sprzedaży wzrosły w tym czasie z 5,4 mld euro do 11,5 mld euro, a samochody Audi stały się konkurentem dla mercedesów i BMW. Doświadczenia dotyczące luksusowych aut mogą przydać się przy kierowaniu zakładami Lancia oraz Alfa Romeo należącymi do Fiata.
Herbert Demel zarządzał też z powodzeniem brazylijską jednostką Fiata, produkującą popularne samochody dla szerokiej rzeszy odbiorców. W tym okresie swej kariery zawodowej, w latach 1997-2002, dokonał inwestycji o wartości 3 mld USD, a następnie musiał stawić czoło załamaniu koniunktury, redukując zatrudnienie o 3 tys. osób.
Jeden w udziałowców, Peter Braendle, uważa, że jeżeli Demelowi uda się uzdrowić trzon włoskiego koncernu, może stać się bohaterem takim jak kierowca formuły 1 Michael Schumacher, który rozsławił włoskie Ferrari na światowych torach wyścigowych.