Reklama

Kierownictwo klubu SLD zaprzecza pogłoskom o odejściu Millera

Warszawa, 16.10.2003 (ISB) -- Kierownictwo Klubu Parlamentarnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) zaprzecza pogłoskom o dymisji Premiera Leszka Millera, jakie pojawiły się w czwartek na rynku, powiedział w czwartek przewodniczący klubu Jerzy Jaskiernia. "Nie wiem, kto jest źródłem tych informacji, natomiast jesteśmy zaskoczeni, że tego typu pogłoski są rozpowszechniane. Na pewno nie pochodzą one z kierownictwa klubu SLD" - powiedział Jaskiernia dziennikarzom w Sejmie.

Publikacja: 16.10.2003 16:32

"Rząd przecież uzyskał wotum zaufania. Jest ożywienie gospodarcze, szansa na przyjęcie budżetu - nie znajdujemy okoliczności, które by uzasadniały tego typu pogłoski. Może to wynika z generalnej nadpobudliwości, która jest cechą ostatnich miesięcy" - powiedział także szef klubu SLD.

Przebywający na unijnym szczycie w Brukseli Miller zaprzeczył pogłoskom, jakoby miał jeszcze dziś wrócić do kraju, by wziąć udział w wieczornych rozmowach przywódców SLD - tzw. baronów - na temat zmiany rządu, podała Informacyjna Agencja Radiowa (IAR).

Jak podał IAR, premier zaapelował do dziennikarzy w Brukseli, by kierowali się poczuciem odpowiedzialności za państwo, gdyż rozpowszechnianie tego typu nieprawdziwych informacji osłabia pozycję Polski w negocjacjach o kształt konstytucji europejskiej.

Telewizja informacyjna TVN 24 podała, że z kilku źródeł w SLD dowiedziała się, że odwołanie premiera "wcale nie jest niemożliwe". Według niej do spotkania baronów SLD dojdzie w czwartek mimo nieobecności Millera.

Premier jednak wróci w piątek wcześniej niż planowano tak, by zdążyć na zaplanowane na popołudniu głosowanie nad ustawą budżetową na 2004 rok, poinformował IAR.

Reklama
Reklama

Radiowa "Jedynka" cytowała w czwartek rano posłankę SLD Izabelę Sierakowską, która powiedziała, że dla dobra SLD "należy stworzyć nowy rząd".

"Powinniśmy się zdecydować na postawienie na jego czele kogoś, kto cieszy się dużym zaufaniem społecznym. Myślę tutaj o Józefie Oleksym" - powiedziała Sierakowska, cytowana przez "Sygnały Dnia" w radiowej Jedynce.

W czerwcu, po pozytywnym wyniku referendum o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej (UE), premier zgłosił w Sejmie wniosek o wotum zaufania dla swego mniejszościowego rządu. Wniosek ten znalazł poparcie w parlamencie: za głosowało 236 posłów przy 213 głosach przeciwnych i wstrzymujących się.

Wygrana w głosowaniu miała pokazać prezydentowi i opozycji, że gabinet Millera może liczyć na poparcie parlamentarnej większości, a rynkom - że są szanse na przyjęcie przez Sejm przyszłorocznego budżetu. W takiej sytuacji rosną też szanse Millera na dotrwanie do końca kadencji, czyli do 2005 roku.

Obecnie rynki i obserwatorzy zastanawiają się, czy rządowi Millera uda się doprowadzić do przyjęcia projektu budżetu na przyszły rok. Głosowanie wniosków o odrzucenie projektu po pierwszym czytaniu ma odbyć się w piątek w bloku głosowań o godz. 14:00-15:00.

Dotychczas poparcie dla rządowego projektu tej podstawowej dla funkcjonowania państwa zadeklarowały partie koalicyjne, dysponujące 207 głosami w 460-osobowej Izbie, oraz koło parlamentarne Polski Blok Ludowy (PBL, 6 posłów), co daje razem 213 głosów.

Reklama
Reklama

Były koalicjant, Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL, 38 posłów) ma zdecydować o tym, czy opowie się za przesłaniem projektu do dalszych prac dopiero w piątek.

Także przedstawiciele Polskiej Racji Stanu (PRS, 5 posłów) i Partii Ludowo-Demokratycznej (PLD, 9 posłów) Romana Jagielińskiego skrytykowali w swoich wystąpieniach projekt budżetu, ale nie wypowiedzieli się jasno w kwestii jego dalszych losów.

Z kolei Platforma Obywatelska (PO, 56 posłów), na której poparcie liczył rząd, zgłosiła wniosek o odrzucenie projektu budżetu 2004 podczas pierwszego czytania, wskazując na planowany przez rząd wysoki wzrost wydatków i deficytu budżetowego oraz niebezpieczny przyrost długu publicznego.

W środę wieczorem decyzję o głosowaniu za odrzuceniem budżetu w pierwszym czytaniu podjęło także Prawo i Sprawiedliwość (PiS, 42 posłów). Podobne deklaracje złożyły już Samoobrona (31 posłów) i Liga Polskich Rodzin (28 posłów).Także małe koła prawicowe, takie jak Porozumienie Polskie (PP, 3 posłów), Ruch Katolicko-Narodowy (RKN, 5 posłów) i Ruch Odbudowy Rzeczpospolitej (ROP, 3 posłów), opowiedziały się przeciwko budżetowi.

Jeśli wnioski o odrzucenie budżetu w pierwszym czytaniu zostaną odrzucone, projekt trafi do komisji sejmowych. Drugie czytanie zaplanowano na 16 grudnia, a trzecie - na 19 grudnia. Parlament przekaże ustawę prezydentowi do podpisania 27 stycznia 2004 roku. (ISB)

pk/tom/bb

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama