Sytuacja na amerykańskich rynkach w dalszym ciągu pozostaje niepewna. Żadna ze stron nie ma siły, by przeważyć szalę na swoją korzyść. Tak naprawdę trudno też przesądzić, czy stan, w jakim pozostają giełdy w USA, to sukces byków czy niedźwiedzi. Biorąc pod uwagę, że sezon publikacji wyników przebiega jak najbardziej po myśli kupujących (rezultaty są o ponad 7% lepsze od oczekiwań), pozostawanie S&P 500 poniżej bariery 1040-1050 pkt trzeba uznać za sygnał ostrzegawczy przed możliwością odwrócenia trendu. Ostatnie miesiące zaczynają - oczywiście w zupełnie innej skali - przypominać I kwartał 2000 r. Wtedy również wyniki spółek były bardzo dobre, gospodarka rozwijała się w znakomitym tempie, zaś przewartościowanie firm uznawano za niewiele znaczącą przeszkodę ku dalszej zwyżce. Nic dziwnego, że coraz częściej w odniesieniu do obecnej sytuacji na amerykańskich parkietach mówi się o ponownym bąblu spekulacyjnym.
S&P 500 ma niewiele miejsca, w którym ruch nie tworzy ważnych sygnałów technicznych. Opór to 1050 pkt, wsparcie 1040 pkt. Wyjście ponad pierwszą wartość będzie przemawiać za kontynuacją wzrostu i otworzy drogę ku 1100 pkt. Przełamanie drugiej będzie świadczyć, że kontrolę nad rynkiem zaczynają przejmować sprzedający. Będzie to zapowiedź testu 996 pkt. Przebicie 1040 pkt stanie się mocnym argumentem na rzecz opisania notowań od marca tego roku formacją wachlarza.
W przypadku Nasdaqa mamy ważny sygnał. Październikowy wzrost bardzo szybko napotkał trudności. Stało się to tuż po przebiciu poprzedniego szczytu. Kluczowe wsparcie to strefa 1870-1910 pkt. Spadek poniżej niego będzie sygnałem początku końca tegorocznego wzrostu. Barierę dla niego stanowi górne ramię rocznego kanału rosnącego (1990 pkt).
Blisko przeważenia szali na swoją korzyść są byki na tokijskim parkiecie. Udało im się pokonać najwyższe wrześniowe zamknięcie, ale na wykresie świecowym opór wciąż jest niepokonany. Duża czarna świeca z wtorkowych notowań wskazuje, że dalsza zwyżka nie jest jeszcze przesądzona. Wsparcie stanowi blisko półroczna linia trendu przy 10,8 tys. pkt.