Reklama

Obniżka stóp w październiku wykluczona - analitycy

Warszawa, 29.10.2003 (ISB) -- Nie dojdzie do obniżki stóp procentowych na zaczynającym się we wtorek październikowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP), wyjątkowo zgodnie twierdzą ekonomiści bankowi. Coraz mniej prawdopodobna jest także jakakolwiek obniżka stóp procentowych do końca roku. We wtorek rozpoczęło się posiedzenie RPP, którego rezultat poznamy w środę zapewne wczesnym popołudniem.

Publikacja: 29.10.2003 09:32

Prawdopodobnie odbędzie się konferencja prasowa, a komunikat po posiedzeniu zostanie opublikowany w środę o godzinie 16:00.

Wszyscy spośród 15 ankietowanych przez ISB ekonomistów spodziewają, że RPP nie zdecyduje się w październiku na kolejną obniżkę stóp procentowych. Większość jest zdania, że do żadnych obniżek nie dojdzie w tym roku, nie biorą pod uwagę także możliwości podwyższenia stóp procentowych w takiej perspektywie.

Większość członków RPP skrytykowało w ostatnim czasie projekt budżetu na 2004 rok i brak zgłoszenia do niego autopoprawki po tym, jak wicepremier ds. gospodarczych ogłosił program racjonalizacji wydatków gospodarczych, którego pierwsze efekty, w postaci około 2 mld zł oszczędności, mają być widoczne właśnie w 2004 roku.

Zaliczany do "jastrzębi" członek RPP Bogusław Grabowski nazwał budżet "skandalicznym", a inni członkowie Rady postulowali zmniejszenie deficytu, planowanego na 45,5 mld zł, przez zgłoszenie przez rząd autopoprawki. Rząd jednak nie ma zamiaru zmienić założeń przyszłorocznej ustawy budżetowej.

"Od kilku lat RPP eksponuje temat deficytu budżetowego i jego konsekwencji dla stabilności cen. Dotychczas był to jeden z podstawowych argumentów przeciwko obniżce stóp procentowych. Niewątpliwie pozostanie nim również do końca tej kadencji RPP" - powiedział Stanisław Kluza, ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej.

Reklama
Reklama

Głównym argumentem przeciw obniżce będzie zapewne niepewność fiskalna będzie i idąca za nią duża nerwowość na rynku walutowym oraz na rynku wtórnym obligacji, widoczna szczególnie w zeszłym tygodniu. Zaledwie w ciągu pięciu dni rentowności na benchmarkowych obligacjach pięcioletnich wzrosły o prawie 100 punktów, a kurs euro w stosunku do złotego bił kolejne rekordy, przełamując w piątek poziom 4,71 zł za euro.

Nerwowość ta doprowadziła nawet do komentarzy sugerujących możliwość podwyższenia stóp procentowych w najbliższym czasie.

"Myślę, że ruch stopami w każdą stronę doprowadziłby do prawdziwego 'trzęsienia ziemi' na rynkach finansowych. Uważam, że optymalne byłoby uspokojenie rynku komentarzami, a gdyby złoty dalej się osłabiał, racjonalne byłoby przypomnienie tego, co już RPP napisała w założeniach do polityki pieniężnej na 2004 rok o możliwości interwencji na rynku walutowym" - powiedział Konrad Soszyński, ekonomista Kredyt Banku.

W "Założeniach do polityki pieniężnej 2004 roku" RPP napisała, że kurs płynny będzie utrzymany, ale "zastrzega sobie jednak możliwość interweniowania na rynku walutowym, gdyby okazało się to niezbędne do realizacji celu inflacyjnego".

Uważany za zwolennika restrykcyjnej polityki pieniężnej członek Rady Cezary Józefiak wykluczył w poniedziałek możliwość swego głosowania za podwyżką stóp procentowych w najbliższym czasie.

Zdaniem większości ekonomistów również w ciągu najbliższych miesięcy nie należy się spodziewać się obniżek stóp procentowych. Ekonomiści Banku Millennium nie spodziewają się zmian poziomu stóp procentowych do końca przyszłego roku.

Reklama
Reklama

"Rada wstrzyma się ze zmianami poziomu stóp w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Nie ma miejsca na dalsze obniżki stóp z tego względu, że nie jest znana polityka fiskalna, do stycznia-lutego nie będziemy znali losów reformy wicepremiera Hausnera" - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, główny ekonomista CA IB. Również ze względu na upływ kadencji poszczególnych członków RPP Rada wstrzyma się z tego typu decyzjami, dodała.

Wciąż mamy opcję luzowania polityki pieniężnej przez obniżkę stóp rezerwy obowiązkowej oraz umowę, która ma być podpisana 30 października, o zawiązywaniu rezerw przez banki, powiedziała także ekonomistka CA IB. "Program reform fiskalnych rządu w dużej mierze zależy od poparcia w Sejmie, gdzie będzie głosowany, jak mówi wicepremier Hausner, na przełomie pierwszego i drugiego kwartału, co zniechęca do luzowania polityki monetarnej. Stabilność rządu zagrożona jest także aferami, a więc nie jest racjonalnie, aby ciąć teraz stopy. Z punktu widzenia gospodarki przesunięcie obniżki o jeden kwartał nie ma aż tak wielkiego wpływu" - powiedział Soszyński.

Ekonomista BRE Banku Janusz Jankowiak uważa, że stopy mogą wyraźnie spaść już w pierwszym półroczu 2004 roku. "Będę się upierał, że rynki się mylą, nie biorąc w ogóle pod uwagę możliwości obniżek stóp po wymianie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Po uspokojeniu się sytuacji pod koniec roku i zmiany RPP stopa repo może zostać obniżona do poziomu 4,5% w połowie 2004 roku" - powiedział Jankowiak.

Od 26 czerwca podstawowa stopa referencyjna wynosi 5,25%. Stopa redyskonta weksli wynosi 5,75%, lombardowa - 6,75%, a stopa oprocentowania lokaty terminowej przyjmowanej przez NBP od banków - 3,75%.

Od lutego 2001 roku RPP zdecydowała się na 20 redukcji stóp procentowych. W tym czasie podstawowa stopa rynkowa spadła z 19,00%. W bieżącym roku stopy spadały już sześciokrotnie, na każdym posiedzeniu w pierwszym półroczu o 25 pb (w przypadku stopy referencyjnej). (ISB)

Przemysław Kuk

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama