Po stosunkowo silnym spadku z połowy ubiegłego tygodnia, kolejne sesje na amerykańskich giełdach przebiegały spokojnie. Główne indeksy przez większość czasu stały w miejscu, nie mogąc zdecydować się bądź na kontynuację spadków, bądź na powrót do wzrostów. Przełom przyniósł wreszcie początek bieżącego tygodnia, kiedy rynek raptownie ruszył w górę. Wzrosty gościły również na giełdach zachodnioeuropejskich. Choć nie wszystkie indeksy silnie zwyżkowały, to jednak wyraźnie widać było przewagę popytu nad podażą. Wzrostowej tendencji nie poddały się natomiast rynki środkowoeuropejskie. BUX i PX50 lekko zniżkowały, a jednosesyjny wzrost zanotował jedynie WIG.

Średnioterminowa sytuacja na amerykańskim rynku nie uległa zmianie. S&P 500 cały czas porusza się w kilkumiesięcznym kanale wzrostowym o niewielkim nachyleniu, a kolejne próby pokonania jego dolnego ograniczenia kończą się fiaskiem. Po korekcyjnym spadku, rozpoczętym w połowie października indeks dotarł w jego pobliże pod koniec zeszłego tygodnia. I tym razem jednak wsparcie wytrzymało, a w ciągu następnych sesji na rynek powrócił wzrost. Ich zasięg można obecnie szacować na 1070-1075 punktów, czyli okolicę górnego ograniczenia kanału. W średnim horyzoncie inwestycyjnym cały czas zatem panuje męczący trend horyzontalno-wzrostowy, a o jego zakończeniu może zadecydować dopiero przełamanie dolnego ograniczenia kanału.

Wbrew ogólnoświatowej tendencji, ostatni tydzień na giełdach środkowoeuropejskich przyniósł lekkie spadki. Tym razem jednak najsłabiej zachowywał się BUX, który powrócił w okolicę szczytu z połowy września, a najsilniej, dzięki wzrostom z bieżącego tygodnia, WIG. PX50 zniżkował jedynie kilka punktów, cały czas pozostając w pobliżu wsparcia dolnego ograniczenia kanału wzrostowego. Choć na razie nie pojawiły się sygnały świadczące o końcu korekty, to jednak wydaje się, że rynki regionu znajdują się w jej ostatniej fazie. W krótkim terminie indeksy mogą jeszcze zniżkować w okolicę czy nawet poniżej dołków z przełomu września i października, ale w ciągu najbliższych tygodni wypatrywałbym powrotu trendu wzrostowego.