Zysk netto spółki w ciągu trzech miesięcy zakończonych 30 września wyniósł 301,9 mld jenów (2,75 mld USD). W takim samym okresie przed rokiem Toyota zarobiła 179,4 mld jenów. Średnia z prognoz analityków na II kw. br. wynosiła 190 mld jenów.

Toyota najbardziej przyczyniła się do uzyskania przez azjatyckich producentów rekordowego udziału w amerykańskim rynku. W pierwszych 10 miesiącach br. wyniósł on 32,8%, wobec 31,4% przed rokiem. O powodzeniu samochodów Toyoty zdecydowała ich dominacja we wszelkich ankietach i rankingach dotyczących jakości. Pod względem ilościowym sprzedaż samochodów Toyoty w USA po raz pierwszy przekroczyła w I półroczu poziom miliona aut, i to mimo silnego jena i niestosowania przez spółkę tak wysokich zachęt, jak czynią to jej najwięksi rywale - General Motors i Ford.

Toyota zapowiedziała zwiększenie dywidendy za pierwsze półrocze o 4 jeny, do 29 jenów, i podniosła prognozę sprzedaży na cały bieżący rok finansowy, kończący się 31 marca 2004 r. Sprzedaż ta ma wynieść 6,57 mln samochodów, czyli o 7,5% więcej niż przed rokiem i o 2,5% więcej niż przewidywano w poprzedniej prognozie. W Ameryce Północnej Toyota chce sprzedać w tym roku 2,12 mln aut, a więc o 6,9% więcej niż przed rokiem.

W II kw. przychody ze sprzedaży wzrosły o 11%, do 4,13 bln jenów, a zysk operacyjny był wyższy o 46% i wyniósł 427 mld jenów. Ponieważ 80% tego zysku pochodzi z Ameryki Północnej, Toyota stale zwiększa produkcję samochodów w Stanach Zjednoczonych, ale także w Chinach, zakładając, że te dwa rynki będą rozwijały się najszybciej. Do końca bieżącej dekady spółka zamierza zwiększyć udział w światowym rynku do 15%, z obecnych 10%.

Akcje Toyoty w minionych 6 miesiącach zdrożały o 22% i dzięki temu stała się ona największą japońską spółką pod względem kapitalizacji, wyprzedzając NTT DoCoMo. Pod względem wartości rynkowej jest też największym producentem samochodów na świecie, a w liczbie wytwarzanych aut ustępuje jedynie General Motors i Fordowi.