Wtorkowe sesje na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od niewielkich zmian cen akcji. Na rynku przeważały jednak spadki, ponieważ coraz częściej słyszy się głosy, że tempo wzrostu gospodarki amerykańskiej osłabnie, a co za tym idzie zyski spółek nie będą już rosły w takim tempie, jak dotychczas. Wśród firm uwagę zwracała wczoraj przecena papierów koncernu informatycznego PeopleSoft. Jego walory staniały w pierwszej części sesji o 3,2% pod wpływem doniesień dziennika "Wall Street Journal", że Oracle wycofa się z wycenionej na 7,3 mld USD oferty wrogiego przejęcia tej spółki. Z drugiej strony, pod wpływem rekomendacji wydanej przez analityków Banc of America Securities rosły wczoraj papiery spółek branży naftowej, a to. Przyczyniło się to przede wszystkim do prawie 1-proc. zwyżki notowań koncernu Exxon Mobil. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones stracił 0,28%, a wskaźnik Nasdaq Composite spadł o 0,70%. Amerykański rynek akcji działał wczoraj w przeciwieństwie do rynku obligacji, który był nieczynny ze względu na obchody Dnia Weterana.

Na giełdach europejskich również nie doszło we wtorek do dużych zmian indeksów. Londyński wskaźnik FT-SE 100 zyskał zaledwie 0,08%. W Niemczech, gdzie wskaźnik DAX stracił 0,44%, liderem spadków był producent półprzewodników Infineon (-5,3%). Analitycy Citigroup obniżyli spółce rekomendację z "trzymaj" do "sprzedaj", ze względu na zredukowanie przez Infineona prognozy wyników w 2004 r. O 2% spadł kurs akcji potentata branży motoryzacyjnej - DaimlerChryslera, któremu zaszkodziła informacja o stracie zależnej spółki z Japonii - Mitsubishi Motors. Paryski indeks CAC-40 obniżył się we wtorek o 0,56%, ciągnięty w dół przez firmy informatyczne.

Wczoraj o 2,7% spadł moskiewski RTS. Inwestorzy znów zaczęli wyprzedawać rosyjskie akcje pod wpływem doniesień na temat Michaiła Chodorkowskiego. Sąd w Moskwie negatywnie rozpatrzył bowiem apelację właściciela koncernu naftowego Jukos i nie zgodził się na wypuszczenie go z aresztu.