Dzień wcześniej podobną opinię wyraził inny członek EBC, prezes centralnego banku Austrii Klaus Liebscher. Jego zdaniem nowi członkowie UE powinni się teraz skupić na dostosowaniu swoich gospodarek do gospodarki unijnej.
Warunkiem przyjęcia euro jest spełnienie kryteriów z Maastricht, które dotyczą poziomu inflacji, stóp procentowych oraz wielkości deficytu i długu publicznego. Przyjęcie wspólnej waluty musi być poprzedzone powiązaniem krajowego pieniądza z euro. Kurs może się wtedy wahać w przedziale +/- 15% od centralnego parytetu.
Jerzy Stopyra, wiceprezes NBP, powiedział w piątek, że Polska może przystąpić do unii walutowej 2007 r. Będzie to jednak możliwie pod warunkiem, że rząd wykaże determinację i obniży deficyt budżetowy. Rząd planuje, że Polska przystąpi do strefy euro w 2008 lub 2009 roku.
J. Stopyra poinformował również, że obserwowane w ostatnich dniach umocnienie złotego wynika z fundamentalnych przesłanek. Jego zdaniem wcześniejsza, silna przecena polskiej waluty była spowodowana czynnikami sezonowymi. Złoty gwałtownie tracił na wartości w październiku ze względu na obawy inwestorów związane z sytuacją fiskalną w Polsce. Inwestorzy wątpili w powodzenie reform uzdrawiających finanse publiczne i w polityczne poparcie dla planu cięć wydatków. - W tym zakresie sytuacja się wyjaśnia. Rząd wykazuje determinację do wprowadzenia tych reform, które zapowiada. - powiedział J. Stopyra.