Mijający tydzień przyniósł jeszcze mniej ciekawych wydarzeń na rynku futures niż poprzedni. Nie pomogła nawet spora dawka wyników finansowych największych spółek. Mówiąc krótko: konsolidacja trwa. Wydaje się, jakby znaczna część inwestorów skorzystała nie tylko z długiego weekendu, ale z urlopu.
Podobnie jak wykres indeksu, wygląda sytuacja techniczna poszczególnych kontraktów akcyjnych i próżno szukać zdecydowanych rozstrzygnięć. Na konkretne sygnały kupna bądź sprzedaży trzeba po prostu jeszcze poczekać. Skutkiem utrzymującego się trendu horyzontalnego jest spadek zainteresowania kontraktami akcyjnymi.
Prokom zbliżył się do średnioterminowej linii trendu wzrostowego, znajdującej się obecnie na wysokości 180 zł. Na razie udało się ją wczoraj obronić, ale zdecydowanego ataku kupujących trudno się doszukiwać. Trzeba zatem bacznie obserwować rozwój wypadków, a ewentualne przełamanie wsparcia poparte zwiększonym obrotem potraktować jako sygnał otwarcia krótkich pozycji.
W poniedziałek w przypadku akcji PKN doszło do ataku na opór na wysokości 26,5 zł, wyznaczony przez szczyt z zeszłego miesiąca. Próba ta jednak miała bardzo małe szanse powodzenia z uwagi na bardzo niski wolumen obrotu. Nadal zatem ten poziom wyznacza najważniejszą barierę podażową, której przełamanie może być silnym impulsem wzrostowym.
Uważnie obserwować należy również kontrakt KGHZ3. W przypadku instrumentu bazowego ostatnie spadkowe sesje wyróżniały się zwiększonym obrotem. Stwarza to zagrożenie większą wyprzedażą akcji. Wstępnym sygnałem sprzedaży będzie tutaj przełamanie poziomu 24,6 zł, a jego potwierdzeniem zamknięcie sesji poniżej 23,4 zł.