Po trzech kwartałach br. zajmujące czwartą pozycję na rynku ING Nationale-Nederlanden TUnŻ zebrało 670 mln zł składek, czyli 3,7% mniej niż przed rokiem. Ostatni kwartał był jednak drugim z rzędu, gdy towarzystwu udało się ograniczyć straty w portfelu (po I kwartale spadek wynosił ponad 5%). - W ostatnich trzech miesiącach udało się nam utrzymać spadek liczby klientów przedwcześnie rezygnujących z naszych polis. Nadal stopniowo rosły też wpływy z nowo zawartych umów - powiedział nam wczoraj Jarek Bartkiewicz, członek zarządu, dyrektor pionu finansów ING Nationale-Nederlanden TUnŻ. Spółka musi jednak zintensyfikować sprzedaż, aby osiągnąć zakładane na koniec roku zahamowanie spadku przypisu (na razie saldo wynosi minus 25,8 mln zł).
Mimo że liczba wypowiedzeń wyhamowała, to w III kwartale br. nastąpił wzrost do 40,7% dynamiki wypłaconych odszkodowań i świadczeń. Od początku roku ubezpieczyciel wypłacił klientom 220,7 mln zł. - Wzrost wartości wypłaconych odszkodowań i świadczeń wynika z wyższych wypłat realizowanych ze starszych polis (są one z reguły wyższe - przyp. redakcji). Drugą przyczyną jest likwidacja kilku dużych umów grupowych. Część z nich została przekształcona w pracownicze programy emerytalne. Z innych ubezpieczeni pracownicy, w związku z redukcją ich etatów, odebrali należne im świadczenia - wyjaśnił J. Bartkiewicz.
Wzrost wartości wypłaconych odszkodowań spółce w części udało się zrekompensować redukcją kosztów działalności. W porównaniu z dziewięcioma miesiącami ub.r. spadły one o 27,6 mln zł. M.in. dzięki poczynionym oszczędnościom firma poprawiła o 12,5 mln zł, do 79 mln zł, zysk operacyjny.
Zysk brutto ING Nationale--Nederlanden wzrósł po trzech kwartałach o 18,4%, do 95 mln zł. Zysk netto był, ze względu na rezerwy podatkowe, o 15,6% niższy i wyniósł 64,7 mln zł
Od 1 listopada br. nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa spółki - miejsce Cornelisa den Boera zajął Marc van der Ploeg, który przed dziewięciu laty rozkręcał działalność N-N w Polsce.