Ponad 9,8 mld zł w przyszłorocznym budżecie to tzw. wydatki majątkowe, z których pokrywane są m.in. koszty różnego rodzaju inwestycji. Wiele z zawartych tam pozycji wymaga realizacji, chodzi np. o budowę nowych obiektów sądowych czy uniwersyteckich bibliotek. Są jednak i takie, bez których obejść się można. Zwłaszcza w sytuacji, gdy rząd namawia wszystkich do oszczędzania.
I tak np. w budżecie resortu rolnictwa zarezerwowano 4,3 mln zł na modernizację i budowę studni oligoceńskiej. Z kolei w budżecie resortu finansów będzie ponad 11 mln zł na prace modernizacyjne w ośrodku ministerstwa w Jastrzębiej Górze. Również Kancelaria Prezydenta będzie ponad 10 mln zł na modernizację swojej rezydencji w Wiśle. Samorządowe kolegia odwoławcze dostaną na cele inwestycyjne ponad 2 mln zł. Przeznaczą je m.in. na instalację klimatyzacji w pomieszczeniach biurowych.
Podobnych wydatków w projekcie budżetu jest mnóstwo. Przodują zwłaszcza koszty związane z wymianą samochodów. Niemal każdy urząd centralny, agencja czy jednostki podległe ministerstwom planują kupno w przyszłym roku samochodów. Łącznie nakłady na ten cel wyniosą kilkadziesiąt milionów złotych. Urzędnicy chcą też budować siedziby swoich urzędów. Planuje to m.in. Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych czy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W niemal każdym urzędzie w kraju pojawić się też mają w przyszłym roku nowe komputery.
Projekt budżetu może się jeszcze zmienić. Wszystko zależy od posłów, którzy pracują teraz nad nim w Komisji Finansów Publicznych.
- Komentarz