Indeks znajduje się teraz ponad 20% wyżej niż na ostatniej sesji 2002 roku. Wygląda zatem na to, że po dwóch spadkowych latach ten rok WIG20 zakończy nad kreską. Jednocześnie szanse na to, że zysk będzie w grudniu rósł, są niewielkie.
Podwójny szczyt
W zeszłym tygodniu indeks wybił się w dół z formacji podwójnego szczytu. Jej wysokość, uwzględniając w obliczeniach położony trochę niżej wierzchołek z 15 października, to 190 punktów lub 11%. Oznacza to, że po wybiciu z formacji WIG20 znajdzie się na poziomie 1290 pkt, gdyby obliczenia prowadzić w punktach, lub na 1330 pkt, jeśli policzyć spadek w procentach. Z obydwu tych kalkulacji wynika, że osiągnięte na zakończenie zeszłego tygodnia 1415 pkt nie kończy spadków na giełdzie. Wyhamowanie i lekkie odbicie, które obserwujemy na ostatnich sesjach, spełnia kryteria ruchu powrotnego. Indeks nie wykazuje na razie ochoty do przekroczenia linii szyi podwójnego szczytu, która znajduje się na 1477 pkt, obroty w trakcie wzrostu są niskie.
Na spadek w okolice 1300 punktów wskazują także inne techniki analityczne, nie tylko podwójny szczyt. Wykres WIG20 przełamał również wzrostową linię trendu. Wprawdzie przebita w połowie miesiąca prosta była najważniejszym tego typu wsparciem, to jednak opierając się na dołkach z marca i kwietnia, można na wykresie WIG20 wytyczyć jeszcze wolniejszą linię trendu. Wsparcie to znajduje się w tej chwili między 1300 i 1350 punktów.
Inne sygnały sprzedaży