Jarosław Deryło
Wiosną przedstawił dość krytyczną analizę polskiego rynku kapitałowego, która wzbudziła sporo kontrowersji. Jednym z proponowanych kierunków rozwoju przez J. Deryło, dyrektora w CA IB Financial Advisers, było przekształcenia Giełdy Papierów Wartościowych w centrum finansowe Europy Środkowowschodniej.
- Kiedy przedstawiałem tę koncepcję, miałem na myśli nawiązanie współpracy przez GPW z porównywalnym rynkiem, przede wszystkim w Budapeszcie. Mam wątpliwości, czy związek z dużo mniejszą giełdą w Wilnie będzie stanowić przełomowy krok w kierunku zbudowania takiego środkowoeuropejskiego centrum. Żeby jednak być dobrze zrozumianym - to na pewno jest posunięcie we właściwym kierunku. Jeśli uda się osiągnąć korzyści z tego aliansu - na przykład wprowadzić podwójne notowania spółek - to będzie to tym większe osiągnięcie giełdy w Warszawie. Pokazanie, że coś wspólnie udało się zrobić, może zachęcić do przyłączenia się większe giełdy w naszym regionie.
Na początku 2004 r. zaktualizowana strategia
Wiesław Rozłucki, prezes GPW
Trwają prace nad aktualizacją strategii giełdy warszawskiej. Pomaga nam w nich Boston Consulting Group. Równolegle do naszych analiz przygotowywana jest rządowa strategia rynku kapitałowego w Polsce.
Nasz materiał powinien być gotowy do końca grudnia i przedstawiony radzie giełdy. Myślę, że na początku przyszłego roku będziemy gotowi do przedstawienia rynkowi ostatecznej wersji dokumentu. Potrzebna będzie szeroka debata środowiskowa nad zawartymi tam kwestiami - strategia rynku powinna być kształtowana przez jego uczestników.
Dwa podstawowe średnioterminowe cele to wzmocnienie naszego rynku kapitałowego i odpowiednie ukształtowanie relacji z giełdami europejskimi. Powinniśmy budować w Polsce co najmniej krajowe centrum finansowe. W ramach tego dążenia można wymienić wiele działań, takich jak pozyskiwanie nowych emitentów, propagowanie zasad ładu korporacyjnego czy walka o odpowiednie przepisy prawa, w tym rozwiązania podatkowe.
Co do szukania naszego miejsca w strukturach europejskich, w ramach kończących się właśnie prac nad aktualizacją strategii zdobędziemy wstępne rozeznanie co do gotowości czterech giełd europejskich do ściślejszej współpracy. Chodzi o parkiety w Londynie, Frankfurcie, Euronext oraz Sztokholm/Helsinki.
W piątek na sesji w Wilnie
To, co dzieje się w trakcie notowań ciągłych, które na giełdzie w Wilnie trwają od 10.00 do 14.00, obrazuje indeks LITIN-10. W piątek obserwowaliśmy, jak zmienia się jego wartość. Ponieważ przyzwyczajeni jesteśmy do standardów GPW, gdzie WIG20 podawany jest co 15 sekund, spotkało nas małe rozczarowanie. Wartość LITIN10 zmienia się w nieregularnych odstępach czasu - najdłuższą przerwę miał w południe, kiedy nawet nie drgnął przez 47 minut. Generalnie na sesji niewiele się działo. W pierwszej godzinie notowań zawarto mniej więcej 20 transakcji, obroty (liczone podwójnie) wynosiły ok. 250 tys. litów (ponad 300 tys. zł). Po całym dniu bilans jest lepszy, choć w żaden sposób nieporównywalny z giełdą w Warszawie. Spółkami z LITIN-10 przeprowadzono 107 transakcji. Łączny wolumen wyniósł 450 tys. akcji. Obroty zamknęły się kwotą 1,2 mln litów. Jak na giełdę, która istnieje już od 10 lat, to chyba niewiele.
Możejki Nafta - największa spółka
Pierwsze miejsce na wileńskiej giełdzie pod względem kapitalizacji zajmuje spółka Możejki Nafta - największa litewska rafineria. Jej udziałowcami są w 53,7% spółka Jukos Finance, a w 40,66% litewski rząd. Reszta, niecałe 6% akcji, znajduje się w swobodnym obrocie giełdowym.
Możejki Nafta zatrudnia ok. 3,5 tys. pracowników. Produkuje benzynę, olej napędowy i opałowy oraz naftę. Zajmuje się też handlem hurtowym i detalicznym produktami petrochemicznymi oraz oferuje usługi transportowe. Spółka kupuje ropę naftową z Rosji i Morza Północnego, a sprzedaje swoje wyroby do wielu krajów w Europie. Największym ich odbiorcą jest Wielka Brytania, gdzie w ub.r. wartość sprzedaży wyniosła 1,68 mld litów (0,58 mld USD). Następne miejsca zajęły rynek lokalny, a później Łotwa, Szwajcaria i Polska. Za nasz import z tej rafinerii zapłaciliśmy nieco ponad 245 mln litów. Łączne przychody ze sprzedaży wyniosły w tym okresie prawie 4,7 mld litów.
Możejki Nafta, jedyna rafineria w krajach bałtyckich, ten rok zakończy prawdopodobnie niewielkim zyskiem. Po przejęciu większościowego udziału przez Jukos skończyły się bowiem kłopoty spółki z dostawami surowca, co poprzednio powodowało straty. Zysk netto w III kw. wyniósł 43,9 mln litów (15,4 mln USD).
Jedna akcja spółki kosztowała w piątek 2 lity. 52-tygodniowe maksimum papierów wynosi 2,8 lita, a minimum - 0,67 lita.
Lietuvos Dujos powiększa udział w rynku
Spółka Lietuvos Dujos z siedzibą w Wilnie jest importerem i dystrybutorem gazu ziemnego. Ponadto zajmuje się sprzedażą gazu płynnego, produkcją urządzeń gazowych oraz opracowywaniem systemów zaopatrzenia w to paliwo. Wartość rynkowa firmy wynosi 1,023 mld litów (ok. 360 mln USD), a zwrot z kapitału akcyjnego wyniósł w ciągu ostatniego roku 104,8%.
Według danych z 1 stycznia 2003 r., głównymi udziałowcami spółki były: fundusz zarządzający majątkiem państwowym (58,36%) oraz niemieckie przedsiębiorstwa energetyczne Ruhrgas Energie Beteiligung (21,38%) i E.ON Energie (14,26%). Lietuvos Dujos zatrudnia ponad 2000 pracowników. Jesienią 2003 r. w decydującą fazę weszły negocjacje dotyczące sprzedaży 34-proc. udziału rosyjskiemu koncernowi Gazprom.
W ciągu pierwszych trzech kwartałów br. spółka zarobiła netto 69 mln litów (23,2 mln USD), tj. o 67% więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Bezpośrednią przyczyną był wzrost zapotrzebowania na gaz ziemny. Lietuvos Dujos zwiększyła jego sprzedaż o 56%, do 568 mln metrów sześciennych, uzyskując 27-proc. wzrost wpływów do 329,8 mln litów. W efekcie udział spółki w miejscowym rynku podniósł się z 21% do 28%.