Reklama

Giełda litewska na celowniku Warszawy i Helsinek

Kontrolny pakiet akcji giełdy wileńskiej na sprzedaż. Zainteresowanie zakupem tych papierów wyraża warszawska GPW, dla której najpoważniejszymi konkurentami będą prawdopodobnie rynki skandynawskie. Litewski rynek przeżywa w tym roku hossę. Główny indeks prawie podwoił wartość. Kapitalizacja rynku wynosi obecnie ok. 5 mld USD. Giełda wileńska jest spółką z o.o.

Publikacja: 06.12.2003 09:19

W głównym segmencie giełdowym - tzw. oficjalnym - notowanych jest 8 przedsiębiorstw. Największe spośród nich to Możejki Nafta, Lietuvos Telekomas i Lietuvos Dujos. Pozostałych 38 spółek z parkietu należy do segmentu nazwanego "bieżącym". Są one mniej płynne, o niższej kapitalizacji. Część (obecnie dwie firmy) z tego segmentu jest specjalnie wyróżnionych jako te, które skupują własne akcje i w dłuższej perspektywie chcą wycofać się z publicznego rynku. Łączna kapitalizacja 46 giełdowych przedsiębiorstw wynosi obecnie 9 mld litów. Dodatkowo - ale jedynie w ramach transakcji negocjowanych - można handlować w Wilnie walorami ponad 600 innych spółek. Nie są one jednak uwzględniane w notowaniach (ich kursy nie są na bieżąco publikowane). Kapitalizacja tych firm to 5 mld litów.

46 spółek w notowaniach

Liczba spółek na parkiecie w Wilnie powinna się wkrótce zwiększyć, bowiem przed dwoma tygodniami litewski rząd uruchomił nowy program prywatyzacji przez giełdę kilku przedsiębiorstw państwowych. Niedługo w notowaniach mają się pojawić akcje 7 nowych firm. W segmencie papierów dłużnych obecnie notowane są tylko krótkoterminowe papiery skarbowe (10 rodzajów) oraz obligacje Skarbu Państwa (28) o łącznej wartości sięgającej 3,3 mld litów. Aktualnie nie ma w notowaniach w Wilnie papierów dłużnych przedsiębiorstw.

Niedawno - 14 września - minęła dziesiąta rocznica pierwszej sesji na wileńskiej giełdzie. Rynek działał jednak nieregularnie. Dopiero w lipcu 1995 r. sesje zaczęły odbywać się częściej (dwa razy w tygodniu, choć papierami rządowymi handlowano codziennie). 2 grudnia 1996 r. rozpoczęto notowania codzienne. Indeksy ruszyły w październiku 1996 r. Jeden z nich - LITIN-A - obejmujący walory z rynku "bieżącego" od początku 2001 r. przestał być publikowany. Z początkiem kwietnia tego samego roku zmieniła się też metodologia obliczania indeksów LITIN-G (najszerszego wskaźnika rynku) i LITIN-10 (indeks obejmujący 10 największych spółek). Od tego momentu przestały one obejmować spółki, którymi można handlować tylko w transakcjach negocjowanych.

Indeks blue chips ruszył

Reklama
Reklama

w 1999 roku

Indeks LITIN-10 jest obliczany od kwietnia 1999 r. Przypisano mu wówczas wartość 1000 pkt. Do końca ubiegłego roku oscylował w przedziale 950-1300 pkt. Od początku bieżącego roku wskaźnik szybko i systematycznie zaczął piąć się w górę - do września zyskał ok. 90% i osiągnął wówczas rekordowy poziom 2545 pkt. Obecnie wartość LITIN-10 wynosi ok. 2240 pkt.

Litewska giełda słabo prezentuje się pod kątem obrotów. W piątek wyniosły one 960 tys. litów w segmencie akcji i 294 tys. litów obligacjami. W ubiegłym miesiącu dzienna średnia wynosiła 1,45 mln litów w segmencie akcji, ale w segmencie obligacjami ruch był znacznie większy - obroty wyniosły 5,55 mln litów.

Członkami giełdy, uprawnionymi do przeprowadzania transakcji lub pośredniczenia w handlu jest 9 banków i 12 biur maklerskich. W listopadzie banki wygenerowały ok. 95% obrotów w segmencie obligacji, ale - co ciekawe - przewodziły również w segmencie akcji (ok. 60-proc. udział w obrotach).

Giełda wileńska

- spółka z o.o.

Reklama
Reklama

Litewska giełda działa jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. O jej przekształceniu - poprzednio była organizacją typu non-profit - zdecydowało 30 czerwca 1998 r. zgromadzenie udziałowców. Obecnie największymi udziałowcami giełdy są litewskie Ministerstwo Finansów (44% akcji - wszystkie zostały wystawione na sprzedaż) oraz firmy brokerskie (łącznie mają 22% walorów). Oprócz papierów kontrolowanych przez rząd w ogłoszonym w czwartek przetargu będzie można kupić 10% akcji znajdujących się w rękach innych podmiotów.

W ubiegłym roku przychody giełdy wyniosły 3,24 mln litów. 2,32 mln litów pochodziło z działalności operacyjnej, a 518 mln litów giełda zarobiła na inwestycjach. Podobny udział w przychodach z działalności operacyjnej stanowiły wpływy z handlu papierami wartościowymi (41%) i z opłat za notowanie spółek (35%). 15% reprezentowały składki członków giełdy, a 8% przychody ze sprzedaży giełdowych informacji. Te ostatnie zwiększyły się w stosunku do poprzedniego roku - w związku z pozyskaniem nowych abonentów na serwisy giełdowe. W porównaniu z 2001 r. znacznie zmniejszyły się przychody z handlu - o blisko 40% - z 1,58 mln litów, do 948 tys. litów. Miało to związek z ok. 23-proc. spadkiem obrotów w handlu akcjami.

Udana redukcja kosztów

Wileńska giełda odniosła sukces w redukcji wydatków - w 2002 r. spadły one do 3,09 mln litów, z 3,56 rok wcześniej. M.in. wprowadzono nowe, tańsze systemy bezpieczeństwa oraz ograniczono wielkość wynajmowanej powierzchni. W ub.r. giełda najwięcej wydała na wynagrodzenia dla pracowników (38% całości wydatków) oraz na utrzymanie budynków (36%). 17% stanowiły koszty amortyzacji, a 12% składki na ubezpieczenia socjalne. Giełda zamknęła poprzedni rok zyskiem netto w wysokości 146,9 tys. litów.

Kierunek Skandynawia?

Od kilku lat litewska instytucja współdziała z giełdami z Łotwy i Estonii, których kontrolne pakiety akcji są w rękach spółki prowadzącej parkiet w Helsinkach - HEX Group. Memorandum o współpracy między giełdami z Wilna, Rygi i Tallina zostało podpisane 24 kwietnia 1999 r. Utworzono tym samym organizację Baltic Stock Exchanges (Bałtyckie Giełdy Papierów Wartościowych). Dokładnie trzy miesiące później alians giełd skandynawskich NOREX (w którym są instytucje z Kopenhagi, Rejkiawiku i Oslo) zaprosił BSE do negocjacji na temat przyłączenia bałtyckich giełd do tego sojuszu.

Reklama
Reklama

Wspólna lista notowań dla blue chipów z giełd członkowskich BSE została utworzona na początku stycznia 2000 r. Wtedy zaczęto również wydawać miesięczny biuletyn tejże organizacji. W maju 2000 r. giełdy wileńska, tallińska i ryska podpisały list intencyjny w sprawie przystąpienia do NOREX. Jednak jeszcze w 2001 r. instytucje z Wilna i Rygi formalnie wstrzymały kooperację z nordyckim aliansem, a giełda z Tallina powiązała się kapitałowo z Helsinkami - Finowie w przetargu zakupili kontrolny pakiet jej akcji. Po roku wykupili

także 93% walorów giełdy

ryskiej.

Lietuvos Telekomas

- spółka w rękach Skandynawów

Reklama
Reklama

Lietuvos Telekomas, druga co do wielkości pod względem kapitalizacji (1,2 mld litów - ok. 420 mln USD) spółka na giełdzie wileńskiej, znajduje się w rękach Skandynawów. Szwedzko-norweski koncern telekomunikacyjny TeliaSonera kontroluje 60-proc. pakiet akcji litewskiej firmy. 9% walorów pozostaje w rękach Skarbu Państwa, zaś reszta papierów znajduje się w giełdowym obrocie.

Lietuvos Telekomas zajmuje się przede wszystkim stacjonarnymi połączeniami telekomunikacyjnymi oraz oferuje dostęp do internetu. Firma, z centralą w Wilnie, zatrudnia ponad 4,7 tys. pracowników.

W III kwartale litewski telekom odnotował stratę w wysokości 28,1 mln litów (9,7 mln USD), przy spadku przychodów o 16,9%, do 197,5 mln litów. Liczba stacjonarnych linii telefonicznych obsługiwanych przez spółkę zmniejszyła się o 2,7%, do 836 tysięcy.

Mimo słabych wyników (po raz ostatni Lietuvos Telekomas miał zysk w I kwartale br. w wysokości 2 mln litów) spółka "załapała się" na giełdową hossę. W ciągu ostatniego roku jej akcje zdrożały o 65%.

Giełda wiedeńska dalej liczy na nasz region

Reklama
Reklama

Giełda wiedeńska chce współpracy z czołowymi rynkami akcji z Europy Środkowowschodniej - zadeklarował prezes austriackiego parkietu Stefan Zapotocky (na fot.), w wywiadzie dla telewizji Bloomberga. Jego zdaniem, dobrym wyjściem byłoby stworzenie wraz z giełdami warszawską, budapeszteńską i praską, zintegrowanego centrum obrotu walorami spółek z naszego regionu.

- Wspólne przedsięwzięcia z rynkami środokowoeuropejskimi pozwoliłyby nam przyciągnąć więcej kapitału zagranicznego i ograniczyć koszty działalności - stwierdził S. Zapotocky. Przyznał jednak jednocześnie, że najpierw trzeba przeprowadzić dokładne badania, w jakim zakresie możliwa byłaby współpraca giełd z naszej części Europy. - Chodzi nam przede wszystkim o dwa segmenty: system notowań i marketing - powiedział szef austriackiego parkietu.

Giełda wiedeńska nie od dziś stara się zdobyć istotną pozycję w Europie Środkowowschodniej, gdzie wzrost gospodarczy jest wyższy niż w zachodniej części naszego kontynentu. Do tej pory jednak austriackie projekty kończyły się fiaskiem. Znikomą popularnością wśród inwestorów cieszą się kontrakty na środkowoeuropejskie indeksy. Nie udał się wspólny projekt z giełdą frankfurcką, dzięki któremu powstał przed kilkoma laty rynek Newex, na którym miały być notowane firmy z naszego regionu.

Krok we właściwym

kierunku

Reklama
Reklama

Jarosław Deryło

Wiosną przedstawił dość krytyczną analizę polskiego rynku kapitałowego, która wzbudziła sporo kontrowersji. Jednym z proponowanych kierunków rozwoju przez J. Deryło, dyrektora w CA IB Financial Advisers, było przekształcenia Giełdy Papierów Wartościowych w centrum finansowe Europy Środkowowschodniej.

- Kiedy przedstawiałem tę koncepcję, miałem na myśli nawiązanie współpracy przez GPW z porównywalnym rynkiem, przede wszystkim w Budapeszcie. Mam wątpliwości, czy związek z dużo mniejszą giełdą w Wilnie będzie stanowić przełomowy krok w kierunku zbudowania takiego środkowoeuropejskiego centrum. Żeby jednak być dobrze zrozumianym - to na pewno jest posunięcie we właściwym kierunku. Jeśli uda się osiągnąć korzyści z tego aliansu - na przykład wprowadzić podwójne notowania spółek - to będzie to tym większe osiągnięcie giełdy w Warszawie. Pokazanie, że coś wspólnie udało się zrobić, może zachęcić do przyłączenia się większe giełdy w naszym regionie.

Na początku 2004 r. zaktualizowana strategia

Wiesław Rozłucki, prezes GPW

Trwają prace nad aktualizacją strategii giełdy warszawskiej. Pomaga nam w nich Boston Consulting Group. Równolegle do naszych analiz przygotowywana jest rządowa strategia rynku kapitałowego w Polsce.

Nasz materiał powinien być gotowy do końca grudnia i przedstawiony radzie giełdy. Myślę, że na początku przyszłego roku będziemy gotowi do przedstawienia rynkowi ostatecznej wersji dokumentu. Potrzebna będzie szeroka debata środowiskowa nad zawartymi tam kwestiami - strategia rynku powinna być kształtowana przez jego uczestników.

Dwa podstawowe średnioterminowe cele to wzmocnienie naszego rynku kapitałowego i odpowiednie ukształtowanie relacji z giełdami europejskimi. Powinniśmy budować w Polsce co najmniej krajowe centrum finansowe. W ramach tego dążenia można wymienić wiele działań, takich jak pozyskiwanie nowych emitentów, propagowanie zasad ładu korporacyjnego czy walka o odpowiednie przepisy prawa, w tym rozwiązania podatkowe.

Co do szukania naszego miejsca w strukturach europejskich, w ramach kończących się właśnie prac nad aktualizacją strategii zdobędziemy wstępne rozeznanie co do gotowości czterech giełd europejskich do ściślejszej współpracy. Chodzi o parkiety w Londynie, Frankfurcie, Euronext oraz Sztokholm/Helsinki.

W piątek na sesji w Wilnie

To, co dzieje się w trakcie notowań ciągłych, które na giełdzie w Wilnie trwają od 10.00 do 14.00, obrazuje indeks LITIN-10. W piątek obserwowaliśmy, jak zmienia się jego wartość. Ponieważ przyzwyczajeni jesteśmy do standardów GPW, gdzie WIG20 podawany jest co 15 sekund, spotkało nas małe rozczarowanie. Wartość LITIN10 zmienia się w nieregularnych odstępach czasu - najdłuższą przerwę miał w południe, kiedy nawet nie drgnął przez 47 minut. Generalnie na sesji niewiele się działo. W pierwszej godzinie notowań zawarto mniej więcej 20 transakcji, obroty (liczone podwójnie) wynosiły ok. 250 tys. litów (ponad 300 tys. zł). Po całym dniu bilans jest lepszy, choć w żaden sposób nieporównywalny z giełdą w Warszawie. Spółkami z LITIN-10 przeprowadzono 107 transakcji. Łączny wolumen wyniósł 450 tys. akcji. Obroty zamknęły się kwotą 1,2 mln litów. Jak na giełdę, która istnieje już od 10 lat, to chyba niewiele.

Możejki Nafta - największa spółka

Pierwsze miejsce na wileńskiej giełdzie pod względem kapitalizacji zajmuje spółka Możejki Nafta - największa litewska rafineria. Jej udziałowcami są w 53,7% spółka Jukos Finance, a w 40,66% litewski rząd. Reszta, niecałe 6% akcji, znajduje się w swobodnym obrocie giełdowym.

Możejki Nafta zatrudnia ok. 3,5 tys. pracowników. Produkuje benzynę, olej napędowy i opałowy oraz naftę. Zajmuje się też handlem hurtowym i detalicznym produktami petrochemicznymi oraz oferuje usługi transportowe. Spółka kupuje ropę naftową z Rosji i Morza Północnego, a sprzedaje swoje wyroby do wielu krajów w Europie. Największym ich odbiorcą jest Wielka Brytania, gdzie w ub.r. wartość sprzedaży wyniosła 1,68 mld litów (0,58 mld USD). Następne miejsca zajęły rynek lokalny, a później Łotwa, Szwajcaria i Polska. Za nasz import z tej rafinerii zapłaciliśmy nieco ponad 245 mln litów. Łączne przychody ze sprzedaży wyniosły w tym okresie prawie 4,7 mld litów.

Możejki Nafta, jedyna rafineria w krajach bałtyckich, ten rok zakończy prawdopodobnie niewielkim zyskiem. Po przejęciu większościowego udziału przez Jukos skończyły się bowiem kłopoty spółki z dostawami surowca, co poprzednio powodowało straty. Zysk netto w III kw. wyniósł 43,9 mln litów (15,4 mln USD).

Jedna akcja spółki kosztowała w piątek 2 lity. 52-tygodniowe maksimum papierów wynosi 2,8 lita, a minimum - 0,67 lita.

Lietuvos Dujos powiększa udział w rynku

Spółka Lietuvos Dujos z siedzibą w Wilnie jest importerem i dystrybutorem gazu ziemnego. Ponadto zajmuje się sprzedażą gazu płynnego, produkcją urządzeń gazowych oraz opracowywaniem systemów zaopatrzenia w to paliwo. Wartość rynkowa firmy wynosi 1,023 mld litów (ok. 360 mln USD), a zwrot z kapitału akcyjnego wyniósł w ciągu ostatniego roku 104,8%.

Według danych z 1 stycznia 2003 r., głównymi udziałowcami spółki były: fundusz zarządzający majątkiem państwowym (58,36%) oraz niemieckie przedsiębiorstwa energetyczne Ruhrgas Energie Beteiligung (21,38%) i E.ON Energie (14,26%). Lietuvos Dujos zatrudnia ponad 2000 pracowników. Jesienią 2003 r. w decydującą fazę weszły negocjacje dotyczące sprzedaży 34-proc. udziału rosyjskiemu koncernowi Gazprom.

W ciągu pierwszych trzech kwartałów br. spółka zarobiła netto 69 mln litów (23,2 mln USD), tj. o 67% więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Bezpośrednią przyczyną był wzrost zapotrzebowania na gaz ziemny. Lietuvos Dujos zwiększyła jego sprzedaż o 56%, do 568 mln metrów sześciennych, uzyskując 27-proc. wzrost wpływów do 329,8 mln litów. W efekcie udział spółki w miejscowym rynku podniósł się z 21% do 28%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama