Reklama

Wzrost gospodarczy może przekroczyć 3,6% w 2003 r. i 4,7% w 2004 r. - analitycy

Warszawa, 112.12.2003 (ISB) - Wzrost gospodarczy w 2003 roku może przekroczyć 3,5%, które założył rząd w ustawie budżetowej, jednak kompozycja tego wzrostu będzie zasadniczo różna od planowanej przez resort finansów, szacują analitycy. Przyspieszenie gospodarcze w 2004 roku ma być jeszcze bardziej wyraźne i jego dynamika może sięgnąć 5,0%, uważają analitycy.

Publikacja: 12.12.2003 15:05

Ekonomiści ankietowani przez agencję ISB spodziewają, że tempo wzrostu gospodarczego w całym roku wyniesie 3,5-3,7% przy średniej 3,55%, a w samym czwartym kwartale 3,8-4,9% - przy średniej 4,2%. Ministerstwo Finansów szacuje, że wzrost gospodarczy w trzecim kwartale może wynieść 3,9%,a prognozy rynkowe są zbieżne z tą wielkością.

W ustawie budżetowej rząd przyjął wzrost gospodarczy na poziomie 3,5%. Z powodów słabych wyników pierwszego kwartału, wzrost PKB o 2,2%, resort finansów obniżył prognozę wzrostu do 3,0%.

Dopiero znacznie lepsze od oczekiwań wyniki gospodarcze za II kwartał (wzrost o 3,8%) spowodował wzrost optymizmu i podwyższenie prognoz dynamiki PKB w 2003 z powrotem do poziomu 3,5%. Jednak przyczyny tego wzrostu są zupełnie inne niż założył to rząd.

Źródłem obecnego wzrostu jest bowiem zwiększenie poziomu eksportu, częściowo dzięki słabemu złotemu, w zasadniczej jednak części dzięki udanej restrukturyzacji znacznej części polskich firm. Dobre wyniki sektorów eksportowych spowodowały podniesienie prognozy wzrostu gospodarczego przez wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera do 3,6-3,7%.

Rząd założył natomiast, że wkład eksportu netto do PKB będzie ujemny, za to wzrost inwestycji mocniejszy, niż jest to w rzeczywistości. A dopiero dane po trzecim kwartale pokazały nieznaczny wzrost inwestycji.

Reklama
Reklama

Zdaniem części ekonomistów wzrost gospodarczy w 2004 r. może wzrosnąć o 5,0%, tak, jak założył rząd w projekcie budżetu na 2004 rok, co jeszcze parę miesięcy temu wydawało się niewykonalne.

Z ankiety ISB wynika, że ekonomiści szacują przyszłoroczny wzrost na 4,2-5,5% przy średniej na poziomie 4,7%. Wzrost będzie prawdopodobnie głównie ciągniony przez eksport, być może jednak dołączą się inwestycje.

"Eksport w dalszym ciągu powinien być dużym motorem wzrostu, bo Unia Europejska pokazuje już pierwsze oznaki ożywienia" - powiedział Michał Dybuła, ekonomista BNP Paribas.

"Wyniki finansowe firm świadczą bardzo wyraźnie o tym, ze potencjał do inwestycji jest. Wyniki po trzech kwartałach pokazują, ze inwestycje przyspieszają. Wzrost inwestycji na poziomie 12,0% przyjęty przez rząd jest na wyrost, ale myślę, że 7-8% dynamiki inwestycji jest prawdopodobne, biorąc pod uwagę niskie stopy procentowe" - dodał.

Jednocześnie ekonomiści zwracają uwagę na wagę planu Hausnera, którego wprowadzenie ustabilizowałoby przede wszystkim sytuację na rynku stopy procentowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama