Przeprowadzenie oferty planuje China Construction Bank, trzeci co do wielkości bank w tym kraju. Wartość tej pierwotnej oferty publicznej szacuje się na 5 mld USD i będzie to zapewne największa przyszłoroczna emisja w Azji. Standardowa opłata za przeprowadzenie takiej operacji wynosi 3,5%, a więc w tym przypadku banki zarobiłyby 175 mln USD. Jest więc o co zabiegać. Wiadomo, że oferty złożyły już Chińczykom cztery instytucje - londyński HSBC, dwa nowojorskie giganty Citigroup i Morgan Stanley oraz mająca siedzibę w Pekinie China International Capital Corp. Teraz zamierza się do nich przyłączyć J.P. Morgan Chase & Co., drugi pod względem wielkości aktywów bank w Stanach Zjednoczonych.
Jego prezes William Harrison w ub. miesiącu złożył w Pekinie wizytę szefowi Construction Bank Zhang Enzaho. Wraz z nim pojawił się też 80-letni były sekretarz stanu Henry Kissinger. Jest on obecnie członkiem międzynarodowej rady doradczej J.P. Morgan. Bank liczy na jego dawne wpływy w Chinach, bo to on na początku lat 70. ubiegłego wieku był prekursorem tzw. pingpongowej dyplomacji, która doprowadziła do nawiązania stosunków dyplomatycznych między USA i Chinami w 1972 r.