Pierwsza poświąteczna sesja nie wykazała się niczym ciekawym. Obrót był tak niski, że przypomina żywo stagnację rynku w 2002 roku. Inwestorów ogarnęła apatia. Wpływ na to ma zarówno krótszy międzyświąteczny tydzień, jak i opodatkowanie zysków z akcji zakupionych począwszy od poniedziałku. Jedynym jaśniejszym akcentem był udany debiut Śnieżki.
Pogratulować można twórcom pomysłu opodatkowania zysków z akcji. Z ideologią przeważnie się nie da dyskutować. Jest to przecież rodzaj wiary, a na to nie działają żadne logiczne czy pragmatyczne argumenty. Nie pomoże tu przykład Węgier, gdzie po opodatkowaniu rynek stracił kilkakrotnie na obrotach. Nie pomoże wizja Pragi czy Bratysławy, gdzie dochodzi z rzadka do transakcji. Duże zachodnie biura maklerskie wycofały się z tamtych rynków z uwagi na zanik płynności.
Przyzwoita płynność to warunek podstawowy istnienia każdego parkietu. Nie ma co liczyć, że jakiś kapitał wpłynie na rynek, na którym trudno kupić i potem trudno sprzedać. Na świecie przekonano się o tym wielokrotnie. W Wielkiej Brytanii, pomimo najdłuższych tradycji tego rynku, co pozwala myśleć spokojnie o jego przyszłości, krótkoterminowe transakcje nie są w ogóle opodatkowane. To zostało wymuszone pragmatyzmem. U nas, niestety, mamy do czynienia z radosną twórczością ustawodawcy. Jednym z pomysłów profesora Kołodki było zwolnienie z podatku transakcji długoterminowych, a więc coś zgoła przeciwnego do tego co wypracowano na świecie. Powiedział kiedyś Hindenburg: "Tylko głupcy uczą się na swoich błędach". Nasza giełda jest młoda, jej przeszłość niepewna, ale widać dochody fiskusa są jeszcze mniej pewne, skoro łakomi się na tak znikome ochłapy, bez względu na potencjalne zagrożenia dla jej istnienia. A może chodzi wyłącznie o ideologię?
Prawda o rynku jest taka, że według statystyk tylko 10-30% inwestorów uzyskuje w długim terminie zyski. Spośród nich największe wysokie dochody ma zaledwie ułamek procenta. Założę się, że ci nie zapłacą grosza podatku. Będą inwestować za pośrednictwem firm zarejestrowanych w rajach podatkowych.