Cena ropy naftowej wzrosła wczoraj w Londynie, co było reakcją rynku na środowy raport Departamentu Energetyki o stanie zapasów tego surowca w USA. Zapasy te okazały się najmniejsze od 28 lat, gdyż niskie temperatury spowodowały uszczuplenie rezerw w zbiornikach, a import nadal spada. Zapasy surowej ropy w minionym tygodniu zmniejszyły się o 5 mln baryłek (1,9%), do 264 mln. To najniższy poziom od września 1975 r. Import spadł o 5,6%, do 9,2 mln baryłek. Analitycy oczekują, że przez co najmniej najbliższy miesiąc ropa będzie droga, gdyż w zimie, zwłaszcza gdy jest mroźna, wzrasta jej zużycie w USA, gdzie do ogrzewania powszechnie stosuje się olej opałowy. Synoptycy przewidują, że przez 8 dni nad północno--wschodnią część USA będzie napływało arktyczne powietrze. W Bostonie już wczoraj było 14 stopni mrozu. Inwestorzy zawsze też wykazują niepokój, gdy amerykański import spada poniżej 10 mln baryłek. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w lutym zdrożała do 31,40 USD, z 31,03 USD na środowym zamknięciu.

Inwestorzy chętnie kupowali wczoraj nikiel (używany do produkcji stali nierdzewnej), który w trakcie trzydniowego spadku stracił 16%. W środę notowania tego metalu znalazły się na najniższym poziomie od 6 tygodni. Tona niklu z dostawą za trzy miesiące zdrożała o 460 USD (3,4%), do 13960 USD. Znaczne wahania cen tego surowca były spowodowane, zdaniem analityków, spekulacyjnymi transakcjami funduszy hedgingowych. W ub.r. nikiel zdrożał ponad dwukrotnie, gdyż popyt, zwłaszcza w Chinach, przewyższał produkcję tego metalu. Dodatkowo przez trzy miesiące strajkowała kopalnia w Sudbury w kanadyjskiej prowincji Ontario. Miedź wczoraj staniała i na Londyńskiej Giełdzie Metali jej cena z dostawą w marcu spadła do 2384 USD za tonę, z 2396 USD na środowym zamknięciu.

Złoto taniało wczoraj w Londynie czwarty dzień z rzędu, podążając za spadkiem kursu euro wobec dolara. Po południu za euro płacono 1,26 USD, podczas gdy jeszcze w poniedziałek wspólna waluta osiągnęła rekordowy kurs 1,2898 USD. Do potanienia euro przyczyniły się spekulacje, że Europejski Bank Centralny albo zdecyduje się na interwencję na rynku walutowym, albo obniży stopy procentowe. Cena uncji złota z natychmiastową dostawą spadła w Londynie o 4,25 USD (1%), do 417,85 USD.