Piątkowe sesje na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od umiarkowanego wzrostu cen akcji, choć pojawiło się kilka bardzo dobrych dla rynku informacji. Jedną z nich był wyraźny wzrost zysku w IV kwartale największej na świecie spółki pod względem kapitalizacji - konglomeratu General Electric, którego wynikiem, ze względu na zaangażowanie firmy w wielu branżach, uważane są za swoisty barometr koniunktury w gospodarce amerykańskiej. Jego akcje zdrożały w pierwszych godzinach sesji o 1,2%. W piątek opublikowano też kilka istotnych danych makroekonomicznych, a najistotniejsza była informacja na temat gwałtownego wzrostu indeksu nastrojów konsumentów, z 92,6 pkt. w grudniu do 103,2 pkt. Analitycy spodziewali się zwyżki ale do ok. 94 pkt. Dobre wieści nie zdołały jednak spowodować silnej zwyżki indeksu największych amerykańskich spółek - Dow Jones Industrial Average, który do godz. 22.00 naszego czasu zyskał 0,44%. Nasdaq Composite wzrósł w tym czasie 1,49%. To m.in. zasługa lepszych od oczekiwanych wyników opublikowanych przez firmę Juniper Networks. Jej akcje zdrożały w godzinach przedpołudniowych aż o ponad 20%. Inwestorzy w USA będą mieli trzy dni odpoczynku. W poniedziałek, w związku ze świętem Martina Luthera Kinga, giełda jest nieczynna.

Czołowe indeksy europejskie zakończyły ostatnie sesje mijającego tygodnia solidnymi zwyżkami. W dalszym ciągu inwestorzy kupowali akcje spółek zaangażowanych na rynku amerykańskim, którym sprzyjało umacnianie się dolara wobec euro. Dotyczyło to np. niemieckich potentatów branży motoryzacyjnej - DaimlerChryslera (+5%) i Volkswagena (+2,9%). W cenie były też papiery spółek high-tech, którym sprzyjały optymistyczny raport na temat koniunktury w branży półprzewodników. Holenderski ASML, który dzień wcześniej przedstawił korzystne wyniki kwartalne, zanotował w piątek zwyżkę o 4,1%. W jego ślady poszedł francuski STMicroelectronics, którego papiery zdrożały o 1,9%. Londyński FT-SE 100 zyskał w piątek 0,71%, frankfurcki DAX wzrósł o 1,05% a paryski CAC-40 zwyżkował o 1,24%.