- Jednym z celów przygotowywanej strategii jest dążenie do obniżenia kosztów infrastrukturalnych rynku kapitałowego - powiedział Igor Chalupec, wiceminister finansów, przedstawiając na początku roku projekt strategii rozwoju rynku kapitałowego "Agenda Warsaw City 2010".
Z danych przedstawionych przez GPW i KDPW wynika, że opłaty pobierane od uczestników rynku regularnie spadają. Giełda od każdego zlecenia maklerskiego pobiera tzw. opłatę transakcyjną. - Przewiduję, że w 2004 r. nastąpią kolejne obniżki rzędu 10%, opłat pobieranych od biur maklerskich zawierających transakcje na parkiecie - stwierdził W. Rozłucki. Giełda przymierza się również do zmian niektórych zasad naliczania opłat - mogłyby one polegać m.in. na wprowadzeniu minimalnej opłaty od transakcji przy jednoczesnym zmniejszeniu stawki procentowej.
- KDPW co roku obniża pobierane opłaty o kilkanaście, do 20% - mówi Elżbieta Pustoła, prezes KDPW. - Rozwój rynku owocuje efektem skali. Większy rynek powoli nam na kolejne obniżki. Dodaje, że KDPW będzie też dążyć do rozdzielenia działalności depozytowej i rozliczeniowej. - Pierwsza z nich byłaby prowadzona jako działalność non profit - twierdzi prezes. Dziś emitenci ponoszą na rzecz depozytu roczną opłatę.
Czy obniżki ze strony giełdy i depozytu przełożą się na niższe prowizje maklerskie? - Aby tak się stało, obniżki musiały by być bardzo znaczące. Na rynku brokerskim panuje duża konkurencja, stąd już dzisiejsze prowizje są względnie niskie - uważa Marek Słomski, prezes ING Securities.
Brokerzy domagają się szczególnie zmian na rynku terminowym, na który przeniosła się znaczna część obrotów. - Marża osiągana przez brokerów na prowizjach z futures jest niemal o 40% niższa niż na rynku kasowym. - powiedział prezes ING Securities.