Przychody spółki z grupy Mostostalu Export spadły w 2003 r. do niespełna 33 mln zł, wobec 50 mln zł rok wcześniej. Ok. 7,5 mln zł stanowiła sprzedaż eksportowa (głównie do Niemiec). - Mniejsze przychody to efekt ograniczonych możliwości finansowania kontraktów, do czego przyczyniła się wysoka strata w 2002 r. - tłumaczy Ryszard Urban, pełniący obowiązki prezesa Elektromontażu. - W 2003 r. obniżyliśmy o ok. 35% koszty stałe. Cięliśmy również koszty zmienne - średnio o 20% zmniejszyliśmy wynagrodzenia na wszystkich szczeblach - dodaje R. Urban. Uważa, że wprowadzone zmiany pozwolą na osiągnięcie w tym roku znacznie większych przychodów. Liczy, że firma uzyska w 2004 roku porównywalny do ubiegłorocznego poziom sprzedaży na rynku niemieckim. Elektromontaż prowadzi również negocjacje na temat współpracy z kontrahentem z Kaliningradu. - Porozumienie powinno zaowocować wzrostem sprzedaży na rynkach byłej WNP - uważa R. Urban. W Polsce liczy przede wszystkim na kolejne kontrakty infrastrukturalne w Warszawie (metro, tramwaje).

Mimo przeceny walorów Elektromontażu w reakcji na ogłoszone wyniki, właściciele akcji zarobili od początku roku ponad 100%. Spekuluje się, że jest to związane z zakupami walorów przez Edwina Tisslera, który systematycznie zwiększa zaangażowanie w spółce (w styczniu przekroczył próg 12%). Inwestor nie poinformował zarządu o dalszych zamiarach.