Skilling, najwyższy rangą członek zarządu, będzie odpowiadać przed sądem za oszustwa księgowe, które doprowadziły do upadku Enronu. Obciążać go będzie były dyrektor finansowy koncernu Andrew Fastow, który pięć tygodni temu przyznał się do części zarzutów i w zamian za łagodniejszy wyrok przystał na współpracę z prokuraturą. Prawnik Skillinga Bruce Hiler utrzymuje, że jego klient jest niewinny, a w sprawach rachunkowości opierał się na swoich podwładnych - prawnikach oraz księgowych.
Skilling był w latach 1996-2001 dyrektorem ds. operacji bieżących (COO) Enronu. Na początku 2001 r. został na sześć miesięcy dyrektorem generalnym koncernu, jednak zrezygnował w sierpniu, na pięć miesięcy przed ogłoszeniem upadłości.
Do tej pory w sprawie bankructwa Enronu przedstawiono akt oskarżenia 28 osobom. 9 z nich przyznało się do winy i poszło na współpracę z prokuraturą, pozostali czekają na rozprawy. Jednak dopiero postawienie przed sądem Skillinga, a w następnej kolejności byłego prezesa Enronu Kennetha Laya, oznaczać będzie dojście do samego szczytu korporacyjnej drabiny.