List intencyjny Polfy Kutno w sprawie nabycia prawie 30% akcji Jelfy, który trafił do resortu skarbu, jest warunkowy. W pełni wiążąca oferta zostanie sporządzona po uzyskaniu zgody rady nadzorczej. Rada zbierze się w ciągu najbliższych kilkunastu dni.
Jej członkowie, którzy w większości reprezentują inwestorów finansowych, popierają plany zarządu. Jednocześnie uważają, że nie należy dążyć do transakcji za wszelką cenę. W liście intencyjnym Polfa zaproponowała 49 zł za jedną akcję Jelfy. Zainteresowanie jeleniogórską firmą wyraziły również trzy inne podmioty (dwóch producentów leków i jeden inwestor finansowy). Ostatni wzrost kursu Jelfy sugeruje, że inwestorzy spodziewają się zażartej licytacji cenowej. Niewielu jednak oczekuje, że Polfa znacząco podwyższy swoją propozycję.
Tymczasem zarząd oferenta ujawnił, że po przejęciu niespełna 30% papierów Jelfy od Skarbu Państwa, zamierza doprowadzić do połączenia obu spółek. Analitycy sektora farmaceutycznego są zgodni, że fuzja jest najlepszym rozwiązaniem i zyskają na tym akcjonariusze obu podmiotów. Z parkietu zniknęłyby wtedy walory Jelfy, ale połączona spółka najprawdopodobniej znalazłaby się w składzie WIG20.
Z szacunków zarządu Polfy Kutno wynika, że połączenie doprowadziłoby do podwojenia zysku netto w ciągu trzech lat. W 2003 roku Jelfa miała 21,6 mln zł zysku, a Polfa 30,5 mln zł.