Reklama

Nasdaq w odwrocie

Już piąty tydzień trwa korekta na amerykańskim rynku technologicznym. Indeks Nasdaq Composite stracił w tym czasie ponad 6% i jest to największy spadek od września zeszłego roku. Na innych najważniejszych giełdach świata jest z reguły dużo spokojniej.

Publikacja: 28.02.2004 08:44

Pierwsza fala wyprzedaży na Nasdaq trwała niewiele ponad tydzień i sprowadziła indeks Nasdaq Composite w okolice 2 tys. pkt. Druga była podobnie krótka i również zatrzymała się na 2 tys. pkt. Bardzo istotne wsparcie na tym poziomie wyznaczają wierzchołki ukształtowane pod koniec zeszłego roku. Dopóki indeks znajduje się powyżej tej wartości, trudno jest wydarzenia na Nasdaq traktować jak coś więcej, niż tylko lokalną korektę, która właśnie się kończy. Wprawdzie odbicie, które rozpoczęło się w środę, jest na razie dość mizerne, ale tamtejszy rynek akcji nie raz już wychodził obronną ręką z podobnych opresji.

Sygnał od MACD

Najważniejszą techniczną przesłanką za przedłużeniem korekty jest spadek wskaźnika MACD poniżej 0. Stało się tak po raz pierwszy od marca zeszłego roku, co sprawia, że trudno przejść nad tym sygnałem sprzedaży do porządku dziennego. Konsekwencją przełamania przez wykres Nasdaq Composite wsparcia w okolicach 2 tys. pkt byłaby korekta przynajmniej tego samego rzędu, co na przełomie 2002 i 2003 roku. W trakcie czterech miesięcy wartość indeksu spadła wtedy prawie o 15%. Na niekorzyść firm reprezentujących zaawansowane technologie przemawia także załamanie trendu wzrostowego na wykresie siły relatywnej, pokazującej zachowanie Nasdaq Composite względem S&P 500. Po trwającej pięć miesięcy konsolidacji wskaźnik wybił się w dół, co pokazuje, że w najbliższym czasie inwestorzy będą unikać spółek technologicznych.

Na wykresie indeksu S&P 500 korekta trendu wzrostowego przebiega dużo łagodniej. Po spadku na przełomie stycznia i lutego o prawie 3%, wskaźnik odrobił całość strat i na zamknięcie sesji 11 lutego zanotował 1157,8 pkt. To najwyższa wartość od marca 2002 roku. Ponieważ poprzedni szczyt z 26 stycznia został przekroczony tyko o 2 pkt, a kilka kolejnych notowań przyniosło spadki indeksu, korekta trendu wzrostowego nie została zakończona. Wykres S&P 500 pozostaje ponad główną linią tendencji wzrostowej. Wsparcie to będzie testowane na najbliższych sesjach - ponownie zmniejszająca się zmienność rynku informuje, że nawet jeśli bariera ta zostanie przełamana, to dość prawdopodobna jest kontynuacja zapoczątkowanej pod koniec stycznia konsolidacji.

Od kilku tygodni w trendzie bocznym znajduje się również średnia przemysłowa Dow Jones. Indeks skupiający 30 największych amerykańskich korporacji krąży między 10 450 i 10 750 pkt.

Reklama
Reklama

Europejskie rekordy

W drugiej połowie lutego większość najważniejszych europejskich indeksów osiągnęła najwyższe wartości od 52 tygodni. Rekordy zanotowały m.in. paryski CAC-40, londyński FT-SE 100 i madrycki SMSI (Madrid General). Na tym tle coraz słabiej wygląda sytuacja frankfurckiego DAX, na którego wykresie pojawiają się kolejne sygnały sprzedaży. Jeszcze na początku roku przełamana została główna linia trendu wzrostowego (wiarygodność tego wsparcia trudno jednak ocenić wysoko), w poprzednim tygodniu niepowodzeniem zakończyła się próba wybicia ponad wierzchołek z końca stycznia. Ostatnie spadki sprawiły, że na wykresie DAX zbudowany został podwójny szczyt z linią szyi na poziomie 4015 pkt. W oparciu o tę formację wartość indeksu powinna spaść o 125 pkt, czyli w okolice 3,9 tys. pkt.

Na początku roku podobna formacja pojawiła się na wykresie FT-SE 100. Po wypełnieniu spadku wynikającego z jej wysokości indeks powrócił do trendu wzrostowego.

Warszawa

albo BudapesztStrategia inwestorów grających na rynkach środkowoeuropejskich wyklucza chyba w ostatnim czasie jednoczesne kupno akcji na giełdach w Budapeszcie, i Warszawie. Taki przynajmniej wniosek można wysunąć przyglądając się wykresom indeksów BUX i WIG20. W pierwszej połowie lutego szala przechyliła się wyraźnie na korzyść przekraczającego 1700 pkt WIG20. Teraz jednak górą jest BUX, który w czasie kiedy warszawski indeks spada poniżej linii trendu wzrostowego, notuje najwyższą wartość od marca 2000 roku. Pobicie przez węgierski indeks ustanowionego właśnie wtedy historycznego maksimum, umocni jeszcze trend wzrostowy na wykresie siły relatywnej BUX/WIG20. Naszej giełdzie będzie wtedy trudno wyjść z cienia Budapesztu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama