Miedź w piątek znowu zdrożała po czwartkowych spadkach i jej cena jest coraz bliżej poziomu 3000 USD za tonę. Ceny miedzi rosną, bo wciąż utrzymuje się silny popyt w Chinach i w całym rejonie azjatyckim, a także w Stanach Zjednoczonych, gdzie szybciej niż zakładano rozwija się produkcja przemysłowa, a budownictwo notuje rekordy dzięki niskim stopom procentowym. Analitycy i traderzy zwracają uwagę, że w ostatnich dniach na rynku miedzi widoczne są znaczne wahania. W czwartek metal ten najpierw zdrożał o 15 USD, a później staniał o 88 USD. Różnica między ceną oferowaną (bid) i żądaną (ask) dochodziła do 20 USD na tonie i była ponad cztery razy większa niż zazwyczaj. Zapasy miedzi monitorowane przez londyńską giełdę spadały już 11 tydzień z rzędu i wynoszą obecnie 285 100 ton. Są najniższe od sierpnia 1998 r. Rynek staje się przy tym coraz mniej płynny, co powoduje, że dwie transakcje mogą podnieść cenę o 20 USD. W piątek po południu na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 2965 USD, wobec 2922 USD na czwartkowym zamknięciu.
Cena ropy naftowej praktycznie nie zmienia się od trzech dni i utrzymuje się na poziomie najwyższym od sześciu tygodni. 12 stycznia za baryłkę płacono 31,76 USD, a w piątek na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w kwietniu kosztowała po południu 31,77 USD, wobec 31,57 USD na czwartkowym zamknięciu. Ropa jest droga w wyniku obaw, że zapasy benzyny w USA są obecnie zbyt niskie, by zdołano zaspokoić popyt na paliwo w okresie letniego szczytu motoryzacyjnego. Rezerwy benzyny spadały przez pięć z ostatnich sześciu tygodni, a kontrakty terminowe na benzynę są teraz w USA najdroższe od pół roku. Co gorsza, najmniejsza od roku jest produkcja tamtejszych rafinerii - poinformował w najnowszym raporcie Departament Energetyki. Zazwyczaj w styczniu i lutym rafinerie przeprowadzają doroczne remonty, ale w minionym tygodniu co najmniej pięć zakładów poinformowało o niespodziewanych przerwach w pracy spowodowanych różnymi awariami. To zwiększa ryzyko, że benzyny może zabraknąć, a na pewno będzie droższa.
Kontrakty terminowe na złoto notowane w Nowym Jorku drugi tydzień z rzędu zakończyły spadkami, czego przyczyną było umacnianie się dolara do euro. Uncja złota z dostawą w kwietniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 0,7 USD, 0,2%, do 394,8 USD. Od początku roku złoto staniało o ponad 5%.