W dobrych nastrojach rozpoczęli ostatnie sesje mijającego tygodnia inwestorzy za Atlantykiem. Korzystnym impulsem była przede wszystkim publikacja ostatecznych, zrewidowanych danych na temat produktu krajowego brutto USA w IV kwartale. Okazało się, że wzrósł on o 4,1%, choć wcześniej informowano o 4%. Pozytywnym czynnikiem była też informacja o silnym wzroście produkcji przemysłowej w Japonii, dzięki której tokijski indeks Nikkei 225 odnotował najsilniejszą jednodniową zwyżkę od dwóch miesięcy, o 2,1%.
Dobre wiadomości gospodarcze to jednak nie wszystko, by skłonić do zakupów akcji. Dlatego istotne były też wyniki finansowe za IV kwartał, już jedne z ostatnich publikowanych przez spółki. Pozytywnie wyróżniła się przede wszystkim firma produkująca oprogramowanie komputerów - Autodesk Inc. Informacja o wyższym od prognozowanego zysku spowodowała, że jej akcje zdrożały przed południem aż o 8%. Indeks Dow Jones Industrial Average symbolicznie zyskał o godz. 22.00 naszego czasu (0,05%), a Nasdaq Composite, mierzący koniunkturę w branży nowoczesnych technologii, tracił 0,14%. Inwestorzy mogliby być jeszcze aktywniejsi, ale negatywnie na rynek wpłynęła wiadomość o spadku, ze 103,9 pkt, do 94,4 pkt, indeksu zaufania konsumentów liczonego przez Uniwersytet Michigan.
Udanie zakończyły też sesje największe giełdy europejskie, które też skorzystały z informacji o silniejszym niż wcześniej zakładano wzroście w USA. Dlatego w piątek inwestorzy chętnie kupowali papiery potężnych korporacji działających w skali światowej. Dotyczyło to przede wszystkim producentów samochodów i spółek technologicznych, które pierwsze odczuwają pozytywne efekty ożywienia. I tak akcje niemieckiego producenta samochodów - BMW, zdrożały o 2,5%. Cena walorów największego na świecie producenta telefonów komórkowych - fińskiej Nokii - wzrosła o 0,6%.
Frankfurcki wskaźnik DAX zakończył piątkową sesję na poziomie o 0,26% wyższym niż dzień wcześniej, a paryski CAC-40 zyskał 0,29%. Gorzej zachował się londyński FT-SE 100, który zniżkował o 0,52%.