Pod tym względem poprawę zanotowało 8 z 11 spółek. Liderem była Mennica, której przychody zwiększyły się o 59%. Wyróżniły się także Ferrum (+34,2%) oraz Hutmen (20,5%). Największy regres zanotował Stalexport (-16,3%).
Ogromną różnicę widać w zyskach. Na poziomie operacyjnym branża zarobiła w 2003 roku 1,2 mld zł, zysk netto wyniósł 860 mln zł. Rok wcześniej w obydwu pozycjach sektor był pod kreską. Poprawa nastąpiła w sposób skokowy i jest zasługą przede wszystkich dwóch firm - KGHM i Stalexportu. W 2002 roku obydwie straciły łącznie prawie 500 mln zł. Między innymi dzięki wysokim cenom miedzi KGHM zarobił w 2003 roku 678 mln zł, Stalexport osiągnął zysk w wysokości 94 mln zł. Łącznie 2003 rok zakończyło na plusie 10 z 11 spółek zaliczanych do przemysłu ciężkiego. Rola outsidera przypada Hucie Ferrum, która zdołała jednak zmniejszyć straty o połowę, do 13 mln zł.
Gwałtowne zmiany wyników były charakterystyczne dla branży w zeszłym roku. Największy przyrost zysku na akcję (EPS) zanotował Hutmen - 1276%. Milmet zwiększył EPS o 824%. Bardzo dobrze radził sobie w 2003 roku Stalprodukt (wzrost EPS o 229%), jedno z objawień hossy średniaków. Spółka zalicza się do tych nielicznych firm, których akcje wciąż utrzymują się w trendzie wzrostowym.
Pod względem wskaźników rentowności niespodziewanie najlepszy okazał się w 2003 r. KGHM, wyprzedzając żelaznego lidera pod tym względem - Kęty. Miedziowy koncern jest jedyną firmą, dla której ROS przekroczył 10%. Dla Kęt wskaźnik ten wyniósł 9,7% i wzrósł trzeci rok z rzędu. Bardzo blisko granicy 10% znalazł się także Stalexport (ROS - 8,7%). Ogromną poprawę zanotowały mniejsze spółki - Milmet i Hutmen - a także Stalprodukt.