Reklama

EBC nie uległ naciskom

Europejski Bank Centralny utrzymał wczoraj stopy procentowe na poziomie 2%, dwukrotnie wyższym niż w USA. Zignorował zatem apele polityków, ostrzegających, że zbyt drogie euro hamuje wzrost gospodarczy w 12 krajach używających wspólnej waluty.

Publikacja: 05.03.2004 08:38

Takiej właśnie decyzji EBC powszechnie oczekiwali ekonomiści i analitycy, gdyż nie było ze strony banku żadnych zapowiedzi złagodzenia polityki pieniężnej, mimo że z każdym miesiącem coraz więcej argumentów przemawia za obniżką stóp.

W minionym tygodniu kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder i premier Francji Jean-Pierre Raffarin bez ogródek nalegali na EBC, by obniżył koszty kredytu. Stopa inflacji w strefie euro spadła w lutym do 1,6%, poziomu najniższego od ponad 4 lat, i jest znacznie poniżej docelowego progu EBC wynoszącego 2%. Bezrobocie w Niemczech wzrosło i jego stopa w największej europejskiej gospodarce wynosi już 10,3%. Jednocześnie o 2% w stosunku do poprzedniego miesiąca spadły w styczniu zamówienia dla niemieckich fabryk. Wyjście strefy euro z recesji umożliwił przede wszystkim eksport, ale w III kw. ub.r. wzrósł on o 2,3%, a w IV już tylko o 0,2%. Wszystko to powoduje pogarszanie się nastrojów zarówno producentów, jak i konsumentów, a to od ich wydatków w głównej mierzy zależy tempo wzrostu gospodarczego.

Po ogłoszeniu wczorajszej decyzji pojawiły się więc opinie, że EBC potrzebne są oznaki zapaści gospodarczej, by przystąpił do obniżania stóp. - Może po trzech miesiącach spadku indeksów zaufania zaczną zmieniać politykę - powiedział agencji Bloomberga Martin Hochstein z frankfurckiej firmy SEB Investment-Fonds, zarządzającej 4,6 mld USD.

Prezes EBC Jean-Claude Trichet wciąż jest przekonany, że silne euro bardziej zwiększy siłę nabywczą konsumentów w strefie euro, a zatem ich wydatki, niż zaszkodzi eksportowi.

W Anglii też bez zmian

Reklama
Reklama

Bank Anglii pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie 4%. W listopadzie i w lutym podnosił je po 0,25 pkt proc. i teraz musi mieć czas na ocenę, czy te dwie podwyżki i umocnienie się funta wystarczą do przyhamowania wzrostu wydatków konsumpcyjnych i utrzymają w ryzach inflację. Następnej podwyżki analitycy spodziewają się nie wcześniej niż w maju. Brytyjski PKB wzrósł w ub.r. o 2,3%, a tamtejsze stopy są najwyższe spośród najbardziej uprzemysłowionych państw tworzących Grupę Siedmiu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama