Alstom podał, że wskutek wyższych niż oczekiwano kosztów przy realizacji kontraktu na budowę elektrowni w USA, najprawdopodobniej osiągnie zysk operacyjny na poziomie niższym aniżeli mówiły prognozy. Według przewidywań z listopada, w bieżącym kwartale miał on się znaleźć w przedziale 2-2,5% przychodów ze sprzedaży. Niższy zarobek spowoduje, że spadną uzgodnione z bankami współczynniki pokrycia długu, przy których spółka brała kredyty. I właśnie ten fakt wzbudził największe obawy udziałowców - Alstom podał bowiem, że konieczne może być ponowne negocjowanie umów. Wśród kredytodawców są m.in. Credit Agricole, Societe Generale, Commerzbank i HSBC.
- Znowu zawiedli - skwitowali informacje francuskiego koncernu analitycy. W zeszłym roku dyrektor generalny Patrick Kron tylko dzięki pomocy rządu i banków uratował swoją firmę. Alstom znalazł się na skraju bankructwa z powodu błędów projektowych przy budowie turbin do elektrowni, co przełożyło się na zdecydowane pogorszenie wyników finansowych i drenaż zasobów gotówki. Łącznie pomoc sięgnęła 8,2 mld euro, a obejmowała emisje akcji, obligacji, kredyty i gwarancje przy realizacji kontraktów.
W odpowiedzi na wczorajsze informacje spółki, jej akcjonariusze przystąpili do wyprzedaży papierów. W chwilę po otwarciu notowań w Paryżu, kurs zjechał w stosunku do wtorkowego zamknięcia o 40 centów, do 1,8 euro. Tak wysokiej, 18-proc., przeceny spółka nie notowała od 7 sierpnia ub.r. - wówczas koncern wystąpił z apelem o pomoc finansową.
Alstom wczoraj poinformował również, że w tym roku koszty prowadzonej restrukturyzacji przekroczą założony wcześniej limit 500 mln euro i wyniosą 650 mln. Część z nich wiąże się ze zwolnieniami 7 tys. pracowników (co stanowi ok. 7% załogi). - Postępy we wdrażaniu programu restrukturyzacji powinny sprawić, że związane z nią koszty pojawią się w księgach wcześniej niż zakładano - wyjaśnił rzecznik prasowy Alstomu Gilles Tourvieille. By podreperować finanse, spółka będzie sprzedawać aktywa.
Alstom w Polsce